Czabański żąda wyjaśnień od Kurskiego w sprawie “żydowskich obozów”, a Polskie Radio uruchamia portal o niemieckich obozach

germandeathcamps.info

Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych, domaga się wyjaśnień od prezesa TVP, Jacka Kurskiego, w związku z antysemickimi wypowiedziami w TVP Info o żartami o “żydowskich obozach śmierci”. Jednocześnie Polskie Radio uruchomiło, przygotowywany od kilku miesięcy, portal germandeathcamps.info. Zarząd TVP apeluje o “zachowanie kultury”.

“Skoro można mówić o ‘polskich obozach’, to wolno je też nazywać ‘żydowskimi obozami'” – mówili w poniedziałek w TVP Info publicysta Rafał Ziemkiewicz i dyrektor TVP2, Marcin Wolski. Wcześniej Ziemkiewicz na Twitterze nazwał Żydów sprzeciwiających się nowelizacji ustawy o IPN “parchami”. Uwagę zwrócił mu Dawid Wildstein, wicedyrektor TVP1. “Używanie określenia parchy jest wyjątkowo paskudne (…). To słowo jest obrzydliwe” – napisał na Twitterze. “Masz rację Dawidzie, paskudne słowo, kojarzone ze wszystkimi negatywnymi cechami przypisanymi w stereotypie Żydom. Właśnie dlatego” – odparł Ziemkiewicz.

W sobotę w programie Studio Polska w TVP Info wyświetlono widzom antysemickie wpisy z Tweetera, co początkowo tłumaczono awarią techniczną. Później TVP poinformowała, że “wyciągnięto konsekwencje” wobec pracowanika odpowiedzialnego za to zdarzenie. Program prowadzili Jacek Łęski i Magdalena Ogórek, była kandydatka na prezydenta, która w lipcu 2017 r. zarzucała Markowi Borowskiemu zmianę nazwiska. “Senator w wolnej Polsce musi rozliczyć się ze stalinowskiego i KPP-go spadku” – argumentowała na Tweeterze.

W poniedziałek Ziemkiewicz i Wolski rozmawiali o skandalu w Niemczech, związanym z testowaniem przez koncerny samochodowe szkodliwości spalin na ludziach i małpach. “To taka stara niemiecka tradycja” – powiedział Ziemkiewicz. Dalej w programie publicysta przypomniał o Judenratach i żydowskich policjantach. “Proszę się nie dziwić, jeżeli ktoś będzie uczył młodzież, że naród żydowski ukrzyżował Jezusa albo współuczestniczył w Holocauście”.

“Stosując tę terminologię na gruncie języka to możemy powiedzieć, że to nie były niemieckie ani polskie, tylko żydowskie obozy. Bo w końcu kto obsługiwał krematoria?” – uznał Wolski.

Polskie Radio zaprezentowało natomiast portal dotyczący obozów. Został on przygotowany w trzech językach – polskim, angielskim i niemieckim. Zamieszczono tam informacje historyczne, zdjęcia, filmy, a w dziale “Kłamstwa” opublikowano przykłady użycia frazy “polskie obozy”.

Zarząd TVP zaapelował do dziennikarzy o zachowanie “odpowiedzialności i kultury w relacjonowaniu i komentowaniu kwestii związanych z ostatnią nowelizacją ustawy o IPN i towarzyszącymi jej wydarzeniami”.

David Harris, dyrektor wykonawczy AJC, opublikował artykuł, w którym zawarł propozycje kroków koniecznych do zażegnania konfliktu dotyczącego nowelizacji ustawy o IPN. Oto one:

“Polscy decydenci powinni wycofać ustawę z porządku obrad i skupić się na działaniach edukacyjnych, a nie penalizacji niedokładnych bądź krzywdzących wypowiedzi.

Twórcy ustawy powinni również wyrazić żal z powodu tego, że ustawa stała się tematem kontrowersji dokładnie w momencie, kiedy obchodzony był Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Historia Polski, jak każdego innego narodu, nie jest idealna. Wymaga otwartości i odwagi w badaniu swoich dziejów i przyznawania się do błędów. Taka postawa winna być uważana za znak rozpoznawczy każdego demokratycznego społeczeństwa, a nie ślepy zaułek.

Środowiska żydowskie powinny z kolei położyć kres twierdzeniom, że istniały „polskie obozy śmierci” – były to obozy nazistowskich Niemiec w okupowanej Polsce.

Ponadto, Żydzi powinni uznać ogrom strat poniesionych przez Polskę w czasie wojny, jak również ważną rolę odegraną przez jej ruch oporu oraz wkład, jaki w walkę po stronie aliantów wnieśli polscy piloci, żołnierze, kryptografowie i partyzanci, nie wspominając o zasługach tysięcy Sprawiedliwych uhonorowanych przez Instytut Yad Vashem.

Wreszcie – Żydzi powinni częściej odwiedzać Polskę, by zobaczyć ten kraj na własne oczy, a nie patrzeć przez pryzmat obserwacji innych”.