Policja zarzuca Netanjahu korupcję. Premier Izraela zaprzecza

fot. The Prime Minister of Israel/Facebook

Izraelska policja zarekomendowała we wtorek prokuraturze postawienie zarzutów związanych z korupcją Benjaminowi Netanjahu. Premier odrzuca oskarżenia jako “bezpodstawne” i “oburzające”. Zapewnia też o swojej niewinności.

Netanjahu wygłosił specjalne przemówienie transmitowane przez telewizję. Zapewnił, że zawsze działał “wyłącznie na rzecz państwa Izrael i jego bezpieczeństwa”. Odrzucił też oskarżenia o przyjmowanie drogich prezentów od biznesmenów. “Jedyne, co mnie motywuje, to interes państwa” – powiedział.

Policja prowadziła dwa odrębne śledztwa w sprawie Netanjahu i jego żony. Pierwsze dotyczyło rzekomego przyjmowania drogich prezentów, w tym cygar i szampana od urodzonego w Izraelu hollywoodzkiego producenta, Arnona Milchana, i innych biznesmenów. Drugie śledztwo dotyczyło podejrzenia, że Netanjahu zawarł z wydawcą jednej z gazet umowę, na mocy której pismo miało publikować przychylne mu teksty w zamian za osłabienie konkurencji.

Netanjahu uważa, że śledztwo nie było obiektywne. Wyniki pracy policjantów trafią teraz do prokuratora generalnego Avichaia Mandelblita, który zdecyduje, czy oskarżyć Netanjahu o którykolwiek z zarzucanych mu czynów.

Premier podkreśla, że od dawna jest “ofiarą oszczerstw”, a podobne śledztwa mają na celu “odsunięcie go od władzy”. “Wszystkie te próby, bez wyjątku, spełzły na niczym. Ponieważ znam prawdę, mówię wam wszystkim, że i tym razem tak się to skończy” – zapewniał Netanjahu.