MSZ interweniuje w sprawie podpisu pod zdjęciem w Jad Waszem

Jad Waszem, fot. Godot13 - Praca własna, CC BY-SA 3.0

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych będzie interweniowało w Instytucie Jad Waszem w Jerozolimie w sprawie podpisu pod jednym ze zdjęć na wystawie. Zamieszczono tam informację, że na straży łódzkiego getta stała “polska policja”.

Interwencję zapowiedział wiceminister Jan Dziedziczak. Podpis pod zdjęciem zauważył Tadeusz Michalski, były żołnierz Armii Krajowej, który uczestniczy w pielgrzymce do Izraela zorganizowanej przez Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Pielgrzymka odbywa się w ramach uczczenia stulecia niepodległości Polski. Biorą w niej udział byli żołnierze, Sprawiedliwi wśród Narodów Świata oraz byli działacze opozycji antykomunistycznej.

W środę uczestnicy wyprawy złożyli wieniec na grobie Menachema Begina. W czwartek byli w Jad Waszem i na Wzgórzu Herzla, gdzie oddali hołd żydowskim żołnierzom walczącym w Wojsku Polskim.

Dziedziczak polecił polskiej ambasadzie w Tel Awiwie interwencję w sprawie podpisu pod zdjęciem w Jad Waszem. Zdaniem polskiego kombatanta bram getta pilnowała “służba porządkowa”, a nie polska policja.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej „kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3”.