W Grodnie znaleziono skarb ukryty przez Żydów w czasie wojny?

Podczas prac remontowych na poddaszu jednej z kamienic w Grodnie jeden z robotników odkrył pudełko po tytoniu wypełnione złotymi monetami, biżuterią i kilkoma kartkami papieru zapisanymi po polsku. Białoruskie media podają, że przedmioty zostały ukryte w budynku prawdopodobnie przez Żydów przed likwidacją getta.

Pudełko odnalazł Władimir Strakowicz, który prowadził prace remontowe na strychu. – Zdejmowałem murłatę (belkę łączącą dach ze ścianą) i zobaczyłem skrzynkę. Początkowo nie zwracałem na nią uwagi, ale potem przypatrzyłem się i otworzyłem. A tom złoto: różne monety, łańcuszki, pierścionki i inne. Byłem w szoku – powiedział portalowi Hrodna.life.

Znalezisko zostało przekazane przedstawicielom Muzeum Historyczno-Archeologicznego. Na miejscu pojawiła się również milicja. Pracownicy muzeum uznali, że skarb ma dużą wartość.

Na jednej w kartek z pudełka można przeczytać: “Pana S. Finkelmana (…) Na skutek cennego zlecenia udzielonego (…) wysłaliśmy dzisiaj pod adresem Pana (…) mniej 25% rabatu (…)”.

Dom, w którym znaleziono pudełko, został zbudowany w 1894 r. Jego właścicielem był Żyd, Chaim. W czasie wojny dom znalazł się w obrębie getta. – Kiedy kupiłem opuszczony dom, wiedziałem, że jest niezwykły i ma swoją historię. Moi koledzy żartowali, że jeśli będę go remontował, to powinienem sprawdzić, czy nie kryje w sobie jakichś skarbów. I tak się stało – mówi obecny właściciel domu Oleg Razin portalowi Hrodna.life.