Rotem: “Nikt nie ma prawa ignorować roli wielu Polaków w czynach przeciwko Żydom”

Simcha Rotem - Kazik Ratajzer, fot. Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl

Jerozolima, 20 kwietnia 2018 r.

Do Prezydenta Polski

Ja, Simcha „Kazik” Rotem, jestem dumnym Żydem, jednym z powstańców warszawskiego getta, którzy ocaleli z piekła i wyjechali do Izraela, świętującego w ostatnich dniach siedemdziesięciolecie istnienia.

Czytałem Pana przemówienie wygłoszone podczas uroczystości poświęconej 75 rocznicy powstania w getcie warszawskim. Poczułem się sfrustrowany, rozczarowany, a nawet zdumiony uporczywą nieznajomością najistotniejszej różnicy między cierpieniem narodu polskiego w wyniku nazistowskiej okupacji, cierpieniem, którego nie lekceważę, a między systematycznym unicestwianiem moich braci i sióstr, polskich Żydów, przez niemiecką, nazistowską machinę zagłady, a także ignorowaniem faktu, że mieli w tym udział liczni przedstawiciele narodu polskiego.

Nie oskarżam narodu polskiego jako całości i wiem doskonale, że wśród synów narodu polskiego były tysiące „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” oraz wielu innych, niezidentyfikowanych jeszcze Polaków, ratujących Żydów w tym okresie.

Każdemu z tych szlachetnych Polaków kłaniam się z wielkim szacunkiem i podziwem. Jednakże, Panie Prezydencie, prawda historyczna jest taka, że nawet ci odważni Polacy, którzy dla ratowania Żydów ryzykowali własne życie, a czasem też życie swoich bliskich, zmuszeni byli ukrywać się przed swoimi polskimi sąsiadami.

Ja, Simcha „Kazik” Rotem, który walczył u boku moich żydowskich sióstr i braci przeciwko faszystowskim Niemcom na ulicach i w kanałach warszawskiego getta, pragnę powiedzieć, Panie Prezydencie, że liczni synowie narodu Polskiego czynnie uczestniczyli w eksterminacji narodu żydowskiego w Polsce w okresie zagłady, w deportacjach Żydów z ich miejsc zamieszkania w Polsce, okrutnie się przy tym nad nimi znęcając, a po zakończeniu II wojny światowej uczestniczyli w mordowaniu ocalałych z nazistowskiej machiny zagłady polskich Żydów, którzy pragnęli jedynie wrócić do swoich domów.

Panie Prezydencie, jeśli społeczeństwo polskie odważnie spojrzy w tych dniach w tę gorzką prawdę historyczną i w pełni ją ujawni, jest nadzieja, że okropieństwa te nigdy nie wrócą.

Dlatego też ja, Simcha ”Kazik” Rotem, stanowczo sprzeciwiam się temu fałszującemu fakty prawu, które ostatnio zostało uchwalone w Polsce w celu usunięcia z pamięci historycznej owych strasznych czynów wielu Polaków przeciwko narodowi żydowskiemu.

Również stanowczo sprzeciwiam się Pańskim słowom, Panie Prezydencie, wygłoszonym podczas uroczystości z okazji 75 rocznicy powstania w getcie warszawskim „..jestem przekonany, że tak jak Polakom, tak samo Żydom – obywatelom polskim – ogromnie zależy na tym, by prawda historyczna była jedna”. Cytat ten budzi we mnie wiele zdziwienia i wątpliwości, co do znaczenia tej „prawdy historycznej” wspólnej dla Żydów i Polaków, o której Pan mówi.

Panie Prezydencie, ja Simcha „Kazik” Rotem, jeden z ostatnich żydowskich bojowników getta warszawskiego, po raz kolejny twierdzę, że Żydzi w Polsce byli ofiarą strasznej i systematycznej zbrodni dokonanej przez hitlerowskie Niemcy, a naród polski znajdował się pod okrutną okupacją, natomiast nie doświadczał systematycznej zagłady. Nie ma żadnej podstawy do porównywania tych pojęć. Nikt nie ma prawa ignorować strasznej roli wielu Polaków w okropnych czynach przeciwko Żydom.

Czyżby Pan, Panie Prezydencie, obecny przywódca narodu polskiego, chciał być wspólnikiem w przekształcaniu tej niepojętej ignorancji w „nową prawdę historyczną”, która będzie przekazywana następnym pokoleniom?

Z wyrazami szacunku
Simcha „Kazik” Rotem