Spór o pomnik katyński w Jersey City. W tle oskarżenia o antysemityzm

Pomnik Katyński w Jersey City, fot. Paul Stein from New Jersey, USA - Katyn MemorialUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0

Plany przeniesienia pomnika upamiętniającego polskie ofiary zbrodni katyńskiej, który znajduje się w Jersey City, wywołały protesty wśród Polonii w USA, polskich polityków oraz przedstawicieli polskiej społeczności żydowskiej. Burmistrz Jersey City oskarżył o antysemityzm Marszałka Senatu, Stanisława Karczewskiego. Ambasador RP domaga się przeprosin.

W 1940 r. Rosjanie zamordowali w lesie katyńskim ponad 20 tys. polskich obywateli, w tym oficerów wojska i policji. Egzekucji dokonano strzałem w tył głowy. Masowe groby odkryli Niemcy w 1943 r., a ZSRR długo nie przyznawał się do popełnienia tej zbrodni. Dopiero w 1990 r. rosyjskie władze uznały, że była to “jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu”.

Pomnik upamietniający zamordowanych w Katyniu stanął w Jersey City w 1991 r. w miejscu innym niż to, które wybrały władze miasta w 1986 r. Obecny burmistrz chce, by pomnik wrócił tam, gdzie miał stanąć 32 lata temu i zapewnia, że nie chodzi o usunięcie monumentu, a jedynie przeniesienie. Powodem jest m.in. to, że pomnik przedstawiający brutalną scenę mordu stoi w miejscu często odwiedzanym przez matki z dziećmi, gdzie powstanie park.

Z tym uzasadnieniem nie zgodzili się przedstawiciele Polonii oraz Marszałek Stanisław Karczewski, który nazwał decyzję “skandaliczną”.

Steve Fulop, burmistrz Jersey City, w odpowiedzi nazwał Karczewskiego “antysemitą, białym nacjonalistą i osobą, która neguje Holokaust”. “Zawsze chciałem mu to powiedzieć” – napisał Fulop na Twitterze.

Tymi określeniami zszokowany był ambasador RP, Piotr Wilczek, który domaga się przeprosin od burmistrza Jersey City.

Fulop przepraszać nie zamierza. Podkreśla, że nie spotka się z ludźmi, którzy “próbują na nowo napisać historię roli ich kraju w Holokauście”. “Jedyni ludzie, przed którymi odpowiadam to mieszkańcy Jersey City” – napisał.

Przeciwko decyzjom amerykańskiego burmistrza wypowiedzieli się polscy Żydzi. „Jako społeczność polskich Żydów uważamy więc za moralny obowiązek upamiętnienie wszystkich ofiar tej zbrodni w Polsce i na całym świecie, także w Jersey City. Nie rozumiemy i nie zgadzamy się z planami likwidacji poświęconego im pomnika” – podkreślili rabin Michael Schudrich, Anna Chipczyńska, przewodnicząca GWŻ w Warszawie, i Lesław Piszewski, przewodniczący ZGWŻ.