63 tys. dokumentów o zbrodniach wojennych trafiły do Niemiec. Czy uda się je odzyskać?

Fot. Pixabay.com

Parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec, którym kieruje poseł Arkadiusz Mularczyk, chce podjąć próbę odzyskania od naszych zachodnich sąsiadów historycznych dokumentów dotyczących okresu okupacji, które zostały tam przekazane w latach 1961-99 przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich oraz IPN.

Oryginały dokumentów z Polski trafiały do Centralnego Urzędu Administracji Sądowniczej w Ludwigsburgu, gdzie prowadzone były śledztwa przeciwko zbrodniarzom wojennym. Mularczyk podkreśla, że wśród akt znajdowały się też dowody na pomoc udzielaną Żydom przez Polaków w czasie wojny.

Do Niemiec trafiło 62 937 dokumentów między 21 września 1961 r., a 7 listopada 1999 r. Były to protokoły przesłuchań świadków, akty zgonu, fotografie, protokoły z przeprowadzonych ekshumacji. W zamian Polska otrzymała z niemieckiego archiwum akta dotyczące Generalnego Gubernatorstwa.

Arkadiusz Mularczyk uważa, że Polska powinna przekazane dokumenty odzyskać, a osoby odpowiedzialne za ich wywiezienie powinny jego zdaniem ponieść odpowiedzialność. W 2009 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła w tej sprawie postępowanie ze względu na przedawnienie karalności.