W ubiegłym tygodniu rzeszowski artysta, Włodzimierz Piętal, znalazł na śmietniku kilka starych, obdartych z okładek książek. Dzięki Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego woluminy trafią do synagogi w Łańcucie.
Włodzimierz Piętal przekazał znalezione książki przedstawicielom Fundacji. Najpierw muszą one przejść dezynfekcję w Warszawie. Następnie zostaną zinwentaryzowane. Ich stan jest dobry, nie licząc brakujących okładek.
Książki zostaną przez Fundację wyeksponowane w synagodze w Łańcucie. W przyszłości być może trafią do Łęcznej, gdzie FODŻ chce otworzyć muzeum.
– Cieszymy się, że książki trafiły do Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. Przynajmniej znajdą tu szacunek i posłużą do poznawania historii polskich Żydów. To takie fragmenty zaginionej “Atlantydy” – podkreśla Monika Krawczyk, dyrektor generalna FODŻ.
