Wywiad z historią

Oriana Fallaci przeprowadzała wywiady z ludźmi, którzy mieli największy wpływ na losy świata. Była nieustępliwa, nie ukrywała też nigdy tego, co myśli o swoim rozmówcy. Jedną z osób, które zrobiły na niej ogromne wrażenie była Golda Meir. Taśmy z wywiadem, jaki Fallaci przeprowadziła z premier Izraela zostały skradzione z jej pokoju hotelowego. Dziennikarka była przekonana, że za tą kradzieżą stoi Kaddafi.

 
Fallaci spotkała się z Meir w Jerozolimie w 1972 roku. “Moim zdaniem, nawet jeśli zupełnie się z nią nie zgadzasz, z jej polityką, z jej ideologią, trudno jej nie szanować, nie podziwiać, a wręcz nie kochać. Ja pokochałam ją natychmiast” – przyznała Fallaci. Meir swoim wyglądem, sposobem bycia i zachowaniem przypominała reporterce matkę. Być może dlatego od razu ją polubiła. I być może dzięki temu nawiązała się między nimi wyjątkowa relacja, która pozwoliła pani premier swobodnie opowiadać nie tylko o polityce i problemach współczesnego świata, ale również o życiu rodzinnym i trudnych sprawach osobistych.

Golda Meir opowiadała o swoim dzieciństwie w Rosji, o strachu przed Kozakami, o szczęśliwym życiu w Ameryce. Przyznała, że nie była idealną matką i zaniedbywała swoje dzieci, poświęcając się pracy. Nie była też idealną żoną. Chociaż rozstała się z mężem, to nigdy się z nim nie rozwiodła. Podkreślała nawet, że do końca jego życia łączyła ich specyficzna miłość i nigdy nawet do głowy jej nie przyszło związać się z kimś innym.

Pani premier z oburzeniem mówiła o feministkach, zwyczajach młodzieży i współczesnej modzie. Nie podobały jej się spódniczki mini i długie włosy u mężczyzn. Jednocześnie poruszała tematy niezwykle ważne, które jeszcze dziś pozostają aktualne. “Wszędzie tam, gdzie wybucha wojna, są uchodźcy. Na świecie są nie tylko uchodźcy palestyńscy, są uchodźcy palestyńscy, hinduscy, tureccy, niemieccy. Do licha, istniały miliony uchodźców niemieckich wzdłuż granicy polskiej, tam jest teraz Polska (…). A Niemcy sudeccy. Nikt nie myśli, że powinni wrócić do Czechosłowacji, oni sami wiedzą, że nigdy tam nie wrócą (…). Jak to jest, że wszyscy wzruszają się tylko z powodu Palestyńczyków?”

W 1972 roku Fallaci przeprowadził również wywiad z Jasirem Arafatem. Nie da się ukryć, że nie przypadł jej do gustu. Jego wygląd opisała dość karykaturalnie. Sugerowała nawet, że jeden z jego ochroniarzy może być dla niego kimś więcej niż tylko pracownikiem. “Nie znano jego kobiet i mimo plotki o platonicznym flircie z pewną żydowską pisarką, która przyłączyła się do sprawy arabskiej, wydawało się, że może się bez nich obyć, tak jak podejrzewałam, widząc go nadchodzącego z przystojniakiem”.

Fallaci rozmawiał też z Willy Brandt’em, kanclerzem Niemiec. Nie mogła nie poruszyć tematu jego symbolicznej wizyty na terenie dawnego getta w Warszawie. “Nie padłem na kolana dlatego, że miałem do wyznania jakąś winę, ale dlatego, że chciałem się utożsamiać z moim narodem” – wyznał Brandt. – “To znaczy z narodem, z którego wyszli ci, którzy popełnili tak straszliwe czyny. Ten gest nie był skierowany jedynie do Polaków. Był skierowany także do Niemców (…) Ponieważ wielu, zbyt wielu powinno wiedzieć, że nie są sami i że trzeba razem nieść ten ciężar”.

Brandt wielokrotnie zapraszał Goldę Meir do odwiedzenia Niemiec. Ta jednak nie chciała tego zrobić. Twierdziła, że jej noga nigdy nie mogłaby postać w tym kraju. “Ja twierdzę, że przyjedzie” – przekonywał Brandt Fallaci. “Można mieć wszystkie marzenia, jakie się chce, ale kiedy się śni, nie jest się przytomnym. Kiedy zaś się budzimy, zauważamy, że sen ma niewiele wspólnego z rzeczywistością” – mówiła z kolei Meir.

“Wywiad z historią” Oriana Fallaci, wyd. Weltbild Polska Sp. z o.o.

Katarzyna Markusz

Foto: Wikimedia Commons