Rodzina Dafny Meir nie czuje nienawiści

Dafna Meir

Palestyńczyk, będący przyjacielem rodziny i krewnym zabójcy, odwiedził Meirów w czasie sziwy. Córka Dafny wyznała, że matka uratowała dzieci, nie pozwalając terroryście wyciągnąć noża ze swojego ciała.

Renana Meir rozmawiała w niedzielę przez telefon z koleżanką, kiedy usłyszała krzyk matki. 17-latka pomyślała, że mama przestraszyła się jakiegoś insekta, ale szybko zdała sobie sprawę, że chodzi o coś innego. Zobaczyła matkę walczącą z palestyńskim nastolatkiem, który ugodził ją nożem. Renana sama zaczęła krzyczeć. “Próbował wyciągnąć nóż z jej ciała, ale ona mu na to nie pozwalała” – relacjonowała dziewczynka w rozmowie z izraelskimi mediami. “Nie chciała, żeby on nas skrzywdził”.

Gdy terrorysta uciekł, Renana początkowo chciała wyjąć nóż z ciała matki. “Przypomniałam sobie szkolenie Magen David Adom, na którym mówiono, żeby tego nie robić”. Dafna wciąż oddychała, gdy jej córka zadzwoniła na pogotowie, a później do ojca.

Natan Meir poinformował media, że przyjaciel rodziny, Palestyńczyk, który jest krewnym napastnika, odwiedził dom Meirów w czasie sziwy.

Dafna miała 38 lat. Pracowała jako pielęgniarka. Razem z mężem wychowywała szóstkę dzieci, w tym dwoje adoptowanych. Dafna sama została adoptowana w wieku 13 lat. Dlatego chciała opiekować się dziećmi z rodzin, w których pojawiają się problemy.

Natan zapewnia, że nie czuje gniewu wobec wszystkich Palestyńczyków. “Nie przeklinamy Arabów. Siedzę i rozmawiam z moimi dziećmi i nie słyszałem żadnego słowa na ten temat. Nie jesteśmy ludźmi, którzy nienawidzą”.