Czterej Palestyńczycy, którzy skorzystali z zaproszenia swoich żydowskich sąsiadów i wzięli udział w uroczystym świętowaniu Sukot, zostali w czwartek aresztowani na Zachodnim Brzegu przez palestyńskie służby. W niedzielę wieczorem zostali wypuszczeni na wolność.
Palestyńczycy przyłączyli się do obchodów Sukot w miejscowości Efrat na Zachodnim Brzegu. “Zostali przywitani jak goście przy zachowaniu najlepszych żydowskich tradycji” – oświadczył premier Benjamin Netanjahu. “Nie zrobili nikomu krzywdy. Ale kiedy wrócili do domów, zostali aresztowani przez palestyńskie służby i uwięzieni pod zarzutem zbrodni zwanej ‘normalizacją z Izraelem’. Gdzie są teraz organizacje walczące o prawa człowieka? Nie ma żadnej. Milczą, czego powinny się wstydzić.”
“To absurd, że wypicie kawy z Żydami może być uznane za zbrodnię przez władze Autonomii Palestyńskiej” – podkreśla Oded Revivi, który gościł Palestyńczyków.
O uwolnienie mężczyzn zabiegały izraelskie służby. Szczegółów rozmów nie podano.
