Dziesiątki tysięcy ludzi musi opuścić swoje domy, zamknięto lotnisko cywilne, zawieszono ruch pociągów, planowane jest ewakuowanie więzień – to wszystko dziś dzieje się w Izraelu z powodu rozległych pożarów w Hajfie i innych miejscowościach.
Kanał 2 izraelskiej telewizji podało, że ewakuowano już 60 tys. osób. Zamknięto uniwersytet w Hajfie oraz Technion. Oba dworce kolejowe w Modiin są zamknięte.
Minister edukacji, Naftali Bennett, powiedział, że do pożarów dochodzi w wyniku podpalenia, a winni zostaną schwytani i postawieni przed sądem. “To poważna fala podpaleń… Terroryzm w każdym znaczeniu tego słowa” – stwierdził minister.
Służby izraelskie podkreślają, że przynajmniej do niektórych podpaleń doszło z pobudek nacjonalistycznych.
Prezydent Reuwen Riwlin chwalił pracę straży pożarnej i również zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec sprawców.
