Andrzej Duda dziś w Wieliczce na wiecu przedwyborczym mówił m.in. o tak zwanym mieniu bezdziedzicznym, co może stanowić kolejną próbę pozyskania elektoratu Konfederacji. Chodzi o mienie pozostawione w Polsce przez zamordowanych w czasie wojny Żydów, którzy nie pozostawili spadkobierców. Ich majątki przejął Skarb Państwa. Nacjonaliści zdobywają popularność na straszeniu Polaków możliwością odzyskania tego mienia przez organizacje żydowskie, co jednak nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Teraz w ten ton postanowił uderzyć urzędujący prezydent.
– Jest wiele obaw, że będziemy realizowali jakieś obce roszczenia, wynikające z ustaw przyjmowanych nawet w sojuszniczych nam państwach – mówił Duda w Wieliczce. – Ale chcę jasno powiedzieć, jako prawnik i jako polityk, proszę Państwa, żadne ustawodawstwo, które jest przyjmowane w obcych krajach, nie obowiązuje u nas. A dopóki ja jestem prezydentem Rzeczypospolitej, nie będzie obowiązywało. Bo ja się na to zwyczajnie nie zgodzę. Podobnie proszę Państwa, jak nie zgodzę się na wprowadzanie do polskiego prawa konstrukcji, które premiują jedne grupy etniczne w stosunku do innych grup etnicznych i w nieusprawiedliwiony sposób przyznają jakieś dodatkowe uprawnienia czy korzyści, bo to jest niezgodne z polską konstytucją. Ja się nigdy na to nie zgodzę. Wszyscy są równi wobec prawa.
Duda mówił o “grupach etnicznych”, ale ani razu nie użył słowa “Żydzi”.
– Podobnie proszę państwa, jak nie zgodzę się na przyjmowanie jakichś dziwnych konstrukcji, które nie obowiązują w innych krajach – kontynuował. – Bo w każdym kraju i w każdym systemie prawnym, czy w absolutnej ich większości, system działa w sposób prosty: nie ma spadkobierców, państwo przejmuje tę własność. To jest prosta zasada i nie ma żadnego powodu, żeby w Polsce ją zmieniać, zwłaszcza w stosunku do jakiejś jednej grupy etnicznej. Żadnego.
Nawet mówiąc o wojnie i tragedii, jaka się wówczas wydarzyła, Duda ani razu nie wspomniał o Żydach.
– Natomiast jeżeli, proszę Państwa, ktoś oczekuje odszkodowań, jeżeli stała się krzywda, bo stała się straszliwa krzywda w czasie II wojny światowej, straszliwa, to trzeba popatrzeć, kto II wojnę światową wywołał i tam skierować swoje roszczenia. Z całą pewnością uzasadnione – zaznaczył. – A ja już mówiłem bardzo głośno 1 września zeszłego roku, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, kto ją wywołał. Wywołały ją Niemcy hitlerowskie, które napadły na nas 1 września 1939 r., a następnie dołączyła do tego stalinowska, sowiecka Rosja, która napadła na nas 17 września tego samego roku na mocy zdradzieckiego paktu Ribbentrop-Mołotow, naruszającego normy międzynarodowe. Tak było, proszę Państwa. I nikt tej historii nie zmieni. Nic i nikt. Więc jeżeli ktoś uważa, że należą mu się odszkodowania i ma w tym zakresie słuszne roszczenia, powinien je skierować w odpowiednim kierunku – tam, gdzie są sprawcy.
Kończąc tę część przemówienia, Duda mówił o podziale na sprawców i ofiary, chociaż znów bez konkretnych wskazań.
– Szanowni Państwo, to jest właśnie polska racja stanu i to jest właśnie nasza historia, i to jest właśnie polska godność – stwierdził. – Mówiąc o tym, kto napadł, a kto był ofiarą; mówienie o tym, kto był mordercą, kto był zdrajcą, kto był sojusznikiem i kto był bohaterem. Przed bohaterami naszej ojczyzny będziemy, i ja będę, na klęczkach składał hołd. Tak, jak do tej pory.
