Więcej Arabów niż ultraortodoksów w służbie cywilnej

Spotkanie prezydenta Rivlina z arabskimi wolontariuszami, fot. Mark Neiman/GPO

Trzy razy więcej Arabów niż haredim przyjęto do służby cywilnej w Izraelu, poinformował w niedzielę dyrektor Krajowego Urzędu Służby Cywilnej, Sar-Shalom Jerbi.

Służba cywilna składa się z 18 tys. ochotników. 4500 spośród nich to Arabowie, 1500 to ultraortodoksi. Część pozostałych osób to ci, którzy chcieli służyć krajowi, ale zostali odrzuceni przez armię. „Przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na innym poziomie” – zapewnia Jerbi.

Nieżydowscy ochotnicy biorą udział najpierw w kursie hebrajskiego. Później mogą odbyć wolontariat w policji, pomagać osobom starszym lub edukować dzieci.

„Chociaż Żydzi i Arabowie mają swoje spory, w ostateczności wszyscy mieszkamy w jednym państwie i jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni” – podkreśla prezydent Reuven Rivlin, który spotkał się z przedstawicielami wolontariuszy.

Ahmend Zatrah jest Arabem i służy w policji. Zgłosił się, ponieważ uważa, że powinien zrobić coś dla kraju, w którym mieszka. Liora Cohen przyjechała do Izraela z Francji trzy lata temu. Pracuje z seniorami. Jej zdaniem służba cywilna pomaga w szybkiej integracji nowych obywateli.

Israel Guetta jest ultraortodoksem. Przyjechał z rodzicami z Włoch, kiedy miał 12 lat. Zajmuje się edukacją dzieci w ośrodku dla maltretowanych kobiet. Wolontariat jest dla niego formą odwdzięczenia się za wszystko, co otrzymał od państwa.