Wildstein: Plucie na pamięć ofiar

Gdy Ewa Wanat usiłuje bronić miejsc pracy swoich kolegów, twierdząc, że jest analogia między ich zwalnianiem a Holocaustem i niemieckimi aktami terroru wobec Żydów… to wszystko mi opada.

Cytat o nowych nominacjach w polskim radiu- “nie wypada przejmować sklepu po Żydzie, któremu włożono żółtą opaskę na rękę”.

Bo, tak króciutko – histeria histerią, ale wycieranie sobie buziek odwołując się do okrutnych mordów, do ludobójstwa, do milionów ofiar, próba obrony swoich marnych interesów poprzez podcieranie się Zagładą…
To jest plucie na pamięć tychże ofiar. To bagatelizowanie jednego z największych koszmarów w historii.

Są dwie możliwości – albo Wanat naprawdę myśli, że niemiecka polityka terroru wobec Żydów za czasów Hitlera polegała na tym, że 6 milionów Żydów zwolniono z pracy…
Albo ze świadomością bagatelizuje ten okres i te prześladowania – a dla mnie – to akt czysto antysemicki.

Ech…

David Wildstein