Byli więźniowie wezmą udział w obchodach rocznicy wyzwolenia Auschwitz

Fot. Tomasz Pielesz

Delegacja ok. 120 byłych więźniów Auschwitz oraz ocalałych z Holokaustu ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Izraela, Australii i kilku krajów europejskich będzie mogła wziąć udział w głównych obchodach 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz dzięki wsparciu Auschwitz-Birkenau Memorial Foundation z Nowego Jorku pod przewodnictwem Ronalda S. Laudera. Dołączą oni do grupy byłych polskich więźniów obozu, którzy przyjadą do Miejsca Pamięci 27 stycznia 2020 r.

– O Auschwitz najwięcej nam, powojennym, przekazali ocalali. To oni utworzyli po wojnie Miejsce Pamięci, to oni spisali ową historię, to oni stali się fundamentem naszej pamięci. 27 stycznia 2020 roku, a więc 75 lat po Auschwitz, nadal duża grupa ocalałych, dzięki Ronaldowi S. Lauderowi i innym darczyńcom, będzie z nami wszystkimi obchodzić rocznicę wyzwolenia. 27 stycznia: to jest najważniejsza data tego miejsca, wspólna dla wszystkich byłych więźniów, zarówno z Polski, jak i z całego świata – powiedział dr Piotr M. A. Cywiński.

– Dla zbliżającej się 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz najważniejsza jest obecność ocalałych w tym straszliwym miejscu. Oni są bezpośrednim łącznikiem, świadkami tej przerażającej zbrodni. Dlatego jestem gotów zrobić wszystko, aby przyjechali oni na rocznicę. Świat powinien ich zobaczyć, świat powinien ich usłyszeć, świat powinien pamiętać – powiedział Ronald S. Lauder.

Pierwsze plany Auschwitz-Birkenau Memorial Foundation zakładały, iż delegacja byłych więźniów liczyć będzie 75 osób – każdy z jedną osobą towarzyszącą. Darczyńcy przekazali jednak środki, które pozwoliły na powiększenie tej grupy do 120 świadków historii. Do tej pory swój udział zapowiedziało 55 ocalałych z USA, 15 z Kanady, 15 z krajów europejskich, 10 z Izraela oraz 1 z Australii.

– Przyjazd do Miejsca Pamięci na 75. rocznicę wyzwolenia Auschwitz jest niezwykle ważny. Musimy pamiętać o mężczyznach, kobietach i dzieciach tam zamordowanych. Trzeba opowiedzieć światu o wszystkich okrucieństwach, które miały tam miejsce – powiedział Rachmil Hakman, ur. w 1925 r. w Radomiu. Do Auschwitz został deportowany w czerwcu 1942 r. 18 stycznia 1945 r. wyszedł z obozu w marszu śmierci, a wyzwolony został 6 maja 1945 r. w małej wiosce pod Greifenbergiem.

– Wszyscy powinni pamiętać o tym, co stało się w Auschwitz-Birkenau. Jest co raz mniej tych, którzy mogą jeszcze dać osobiste świadectwo. Takie zło nie może się powtórzyć – dodał Hakman.

Pochodzący z Żarek Mike Bornstein został deportowany do Auschwitz w lipcu 1944 r. W obozie przebywał do wyzwolenia 27 stycznia 1945 r. – Większość życia próbowałem zapomnieć o Auschwitz i o tym, dlaczego mam na przedramieniu wytatuowany numer. Wolę skupiać się na radośniejszych rzeczach – mam bowiem dziś szczęśliwe życie. Jestem jednym z najmłodszych ocalałych, jednym z ostatnich jeszcze żyjących. Obecność na 75. rocznicy jest moim obowiązkiem. Chcę pokazać, że tam byłem i przetrwałem, że nie możemy zapomnieć o tym, co wydarzyło się w Auschwitz. Chcę także przekazać przesłanie optymizmu i siły narodu żydowskiego. W Miejscu Pamięci Auschwitz będę z jednym z moich dwunastu wnucząt – powiedział.

– Na całym świecie ludzie są dyskryminowani – nie tylko Żydzi, ale także wiele różnych mniejszości. To musi się skończyć. O Holokauście należy pamiętać, aby nikt nie zapomniał, co może się wydarzyć, kiedy rozpętuje się nienawiść. Mam nadzieję, że upamiętnienie rocznicowe przypomni ludziom o tym, że z niesprawiedliwością należy walczyć, a do innych ludzi trzeba odnosić się z szacunkiem i tolerancją – podkreślił Mike Bornstein.

Auschwitz-Birkenau Memorial Foundation jest amerykańską organizacją dobroczynną, której działalność poświęcona jest ochronie Miejsca Pamięci. Wspiera ona działania działającej w Polsce Fundacji Auschwitz-Birkenau.