Była wicedyrektor Muzeum Auschwitz pisze do Glińskiego w sprawie uchodźców

Usnarz, fot. Fundacja Ocalenie/FB

“Odmawianie uchodźcom pomocy humanitarnej i ich dehumanizacja zmusza mnie i podobnie myślących i czujących ludzi do wyrażenia zdecydowanego protestu” – pisze Krystyna Oleksy, była wicedyrektorka Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, współorganizatorka i pierwsza dyrektorka Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście, w liście skierowanym do wicepremiera i ministra kultury, Piotra Glińskiego.

“W liście, który przesłał Pan do mnie wiosną br., przekonywał mnie Pan, bym nie rezygnowała z członkostwa w Radzie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Podkreślał Pan, że zachowanie pamięci o Ofiarach obozu Auschwitz oraz edukacja dla przyszłości, aby uniknąć powtórzenia tragedii i zbrodni, których dokonano w tym obozie, są dla Pana bardzo ważne” – zaczyna swój list Krystyna Oleksy.

“Z tego też powodu kieruję właśnie do Pana list, w którym chcę wyrazić moją głęboką niezgodę na to, w jaki sposób w ciągu ostatnich tygodni traktowani są ludzie, próbujący po przekroczeniu naszej wschodniej granicy znaleźć w Polsce ochronę. Odmawia im się udzielenia pomocy humanitarnej, skazując ich tym samym na utratę zdrowia, cierpienie, poniżenie a nawet na śmierć. Łamane są wobec nich podstawowe prawa człowieka” – zaznacza była wicedyrektorka Muzeum Auschwitz.

“Moje najgłębsze oburzenie i protest wzbudziła również konferencja prasowa z 27 września, podczas której Minister Spraw Wewnętrznych oraz Minister Obrony Narodowej starali się zohydzić Polakom uchodźców, przedstawiając ich jako terrorystów, pedofilów i zoofilów a tym samym jako tych, którzy nie zasługują na naszą empatię i pomoc” – czytamy w liście.

Krystyna Oleksy nawiązała też do słów Mariana Turskiego. “Panie Premierze, historia Auschwitz nie zaczęła się 14 czerwca 1940 roku przywiezieniem pierwszego polskiego transportu, ona zaczęła się dużo wcześniej. Jak powiedział Marian Turski, >>Auschwitz nie spadło z nieba<< – ono zaczęło się od słów, od dehumanizacji późniejszych ofiar – Polaków, Romów, Żydów, od pokazywania przez nazistowską propagandę, że >>oni<< są gorsi, ohydni, zagrażają nam i w żadnym wypadku porządni ludzie nie powinni mieć z nimi nic wspólnego. Z lekcji Auschwitz wiemy, jakim dramatem skutkowała taka mowa”.

Autorka listu przypomina, że historycy wielokrotnie stawiali sobie pytanie, jak tragiczne wydarzenia wojenny były możliwe, co myśleli o tym “zwykli” ludzie, „zwykli” Niemcy, gdzie byli, dlaczego nie protestowali. “Nie chcę, aby kiedyś mnie postawiono to pytanie i nie chcę, aby moja odpowiedź podobna była do tej z wiersza pastora Martina Niemöllera: >>kiedy przyszli po uchodźców nie protestowałam – nie byłam uchodźcą<<“.

Krystyna Oleksy zaznacza, że rozumie konieczność przestrzegania procedur i weryfikacji migrantów. Domaga się stosowania prawa, również wobec osób niebędących obywatelami Polski. “Odmawianie uchodźcom pomocy humanitarnej i ich dehumanizacja zmusza mnie i podobnie myślących i czujących ludzi do wyrażenia zdecydowanego protestu”.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!