Piotr Rybak, który w listopadzie 2015 r. spalił na wrocławskim rynku kukłę przedstawiającą ortodoksyjnego Żyda, nie pójdzie do więzienia. Otrzyma dozór elektroniczny, ponieważ ma dobrą opinię w miejscu zamieszkania oraz pracuje.
Wyrok w tej sprawie wydał w piątek sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu. Rybak został wcześniej skazany za swój czyn na trzy miesiące pozbawienia wolności. Nie będzie jednak siedział w więzieniu. Dzięki dozorowi elektronicznemu może wychodzić do pracy od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 19 oraz uczestniczyć w mszach.
– Dzisiaj jest to zwycięstwo nie moje, ale zwycięstwo całego narodu – stwierdził Rybak po wyjściu z sali rozpraw. Mężczyzna cały czas będzie nosił opaskę elektroniczną.
Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł w kwietniu. Wówczas Rybak został skazany na trzy miesiące więzienia. Sąd pierwszej instancji skazał go na 10 miesięcy. O zmniejszenie kary wnosił nie tylko skazany, ale i prokuratura.
