Burmistrz Londynu nazwał bojkot Izraela “głupim”, a prowadzące go osoby określił mianem “lewicowych akademików”, którzy nie mają żadnego realnego wpływu na rzeczywistość.
Burmistrz Boris Johnson przemawiał w poniedziałek w Tel Awiwie podczas spotkania z przedstawicielami izraelskich firm technologicznych, które miałyby inwestować w Londynie.
– Nie przychodzi mi na myśl nic bardziej głupiego niż bojkotowanie kraju, który jest jedyną demokracją w regionie, jedynym miejscem, które ma pluralistyczne, otwarte społeczeństwo – podkreślił Johnson.
Jego zdaniem liczba osób bojkotujących Izrael jest znikoma.
