Bauer o deklaracji Morawieckiego i Netanjahu: “Krzywdzi Żydów i pamięć o Holokauście”

Prof. Jehuda Bauer, 31.01.2012, fot. UNESCO

Prof. Jehuda Bauer, związany z Uniwersytetem Hebrajskim i Instytutem Jad Waszem, krytycznie odnosi się do podpisanej kilka dni temu wspólnej deklaracji premierów Polski i Izraela. – To niewielkie osiągnięcie i wielki błąd, na granicy zdrady – powiedział w izraelskim radiu.

“Nie zgadzamy się na działania polegające na przypisywaniu Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa popełnione przez nazistów i ich kolaborantów z różnych krajów. Smutna prawda jest niestety taka, że w tamtym czasie niektórzy ludzie – niezależnie od pochodzenia, wyznania czy światopoglądu – ujawnili swe najciemniejsze oblicze. Doceniamy fakt, że struktury Polskiego Państwa Podziemnego nadzorowane przez Rząd RP na uchodźstwie stworzyły mechanizm systemowej pomocy i wsparcia dla osób pochodzenia żydowskiego, a podziemne sądy wydawały wyroki skazujące Polaków za współpracę z niemieckimi władzami okupacyjnymi, w tym także za denuncjowanie Żydów” – napisano we wspólnej polsko-izraelskiej deklaracji.

Bauer zwraca uwagę na sformułowanie “niektórzy ludzie, niezależnie od pochodzenia”. – Co to znaczy? – pytał w audycji. – Urodzili się na Księżycu? To byli Polacy, i to nie jeden czy dwóch.

Historyk podkreśla też, że chociaż Polakom przyznano ponad 6 tys. medali Sprawiedliwych, to w porównaniu do ogółu ludności nie jest to wiele. – Nawet jeśli założymy, że prawdziwa liczba to 200 tys., to jedynie 1 proc. z 21 milionów Polaków.

W środę polski parlament nowelizował ustawe o IPN, którą tego samego dnia podpisał prezydent. Znosi ona sankcje karne za “przypisywanie narodowi polskiemu zbrodni III Rzeszy”, ale w mocy pozostają sankcje cywilne. Premier Morawiecki zapowiedział karanie redakcji, które będą postępować niezgodnie z tą ustawą. Wspólna deklaracja Morawieckiego i Netanjau została odczytana jeszcze w środę, po podpisaniu nowej ustawy przez prezydenta.