Jad Waszem krytycznie o nowym muzeum na Węgrzech

Jad Waszem, fot. Godot13 - Praca własna, CC BY-SA 3.0

Instytut Jad Waszem krytycznie odnosi się do nowego węgierskiego muzeum poświęconego Zagładzie, którego otwarcie zaplanowano na przyszły rok. Węgierski rząd przeznaczył na budowę placówki 28 milionów euro, a zarządzanie muzeum powierzył Chabadowi.

Decyzja o przekazaniu muzeum Chabadowi została ogłoszona przed Rosz Haszana na konferencji prasowej, w której udział wzięli rabin Szlomo Köves z Chabadu i kontrowersyjna historyk Maria Schmidt, która kieruje placówką.

Jad Waszem podkreśla, że muzeum ignoruje antyżydowskie prawa uchwalone przez węgierski rząd w 1938 r., pomija śmierć dziesiątek tysięcy węgierskich Żydów w wyniku pracy przymusowej, do której byli zmuszani przez węgierskie władze oraz udział tych władz w deportacjach Żydów do Auschwitz.

Rabin Köves podkreśla, że Chabad zwrócił się w lipcu do Jad Waszem o profesjonalne wsparcie merytoryczne. Jego zdaniem izraelski instytut nie zna aktualnej wersji wystawy.

Dr Robert Rozett z Jad Waszem potwierdził, że węgierski rząd zwrócił się do Instytutu o udział w międzynarodowym forum doradczym dotyczącym nowego muzeum. W związku z tym eksperci Jad Waszem wyrazili poważne obawy dotyczące proponowanej koncepcji i treści wystawy. Organizatorzy muzeum nie odpowiedzieli na zastrzeżenia Instytutu, dlatego jego przedstawiciele wycofali się z projektu w 2014 r.

Węgierskie muzeum ma skupiać się na pokazaniu losów dzieci – ofiar Holokaustu. Zdaniem izraelskich historyków jest to błędna koncepcja, ponieważ pomija szerszy kontekst funkcjonowania węgierskich Żydów i działań węgierskiego rządu. Muzeum ignoruje kluczową rolę węgierskich władz oraz poszczególnych Węgrów w prześladowaniu i deportacji Żydów, podtrzymując narrację, że za to odpowiedzialni są wyłącznie Niemcy i Strzałokrzyżowcy. Pokazano natomiast wiele przykładów ratowania Żydów przez Węgrów, co również zaburza rzeczywisty obraz historii.