Rybak w Oświęcimiu, Brudziński nie widzi powodu do reakcji władz

Piotr R. na wrocławskim rynku; listopad 2015

Piotr Rybak, który w listopadzie 2015 r. na wrocławskim rynku spalił kukłę przedstawiającą Żyda, zorganizował w niedzielę, w trakcie obchodów rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, demonstrację, w trakcie której wzywał do walki “z żydowskimi najeźdźcami”. Minister Joachim Brudziński podkreślił, że rządu nie można winić “za antysemityzm w głowach szurniętych zdrowo głupków”.

– Czy my naprawdę mamy niepodległą Polskę, pytam się was, rodacy? – mówił Rybak w Oświęcimiu. – Nie! – odpowiedzieli mu zebrani na miejscu narodowcy. – Dlatego przyszedł czas, dzwony kościelne mówią nam wszystkim w ojczyźnie, czas powiedzieć tym najeźdźcom żydowskim: dosyć tego wszystkiego! My jesteśmy panami w tym kraju! To jest początek walki o polskość w Polsce! Niech Bóg błogosławi Polskę! Czołem wielkiej Polsce!

W niedzielę na parkingu muzeum Auschwitz nacjonaliści postawili samochód z banerem “Poland not Polin”. W tym czasie grupa około 50 osób rozpoczęła w Oświęcimiu marsz, mający upamiętnić polskie ofiary obozu. Sam Rybak, który przyjechał do Oświęcimia z Wrocławia, był po drodze kilkukrotnie kontrolowany przez policję. Nie został jednak zatrzymany. W Auschwitz zapowiedział, że podobne marsze będzie organizował regularnie.

Były minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, zapowiedział w związku z marszem Rybaka w Oświęcimiu złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Joachim Brudziński, szef MSWiA, nie widzi powodu do reakcji władz. “Zareagować na co? Na to,że ktoś ma nie po kolei w głowie i za całe zło tego świata i swoje frustracje wini taki czy inny naród? Jeżeli próbuje Pan obarczać ten rząd za antysemityzm w głowach szurniętych zdrowo (moim zdaniem) głupków to jest to po nieprzyzwoite i niemądre” – napisał na Twitterze.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!