„Warunki wojenne wyzwalają w ludziach skrajne emocje”. Rocznica zdemaskowania bunkra „Krysia”

75 lat temu, w wyniku donosu, Niemcy odkryli bunkier „Krysia”, w którym ukrywał się m.in. Emanuel Ringelblum z żoną Judytą i synem Urim. Mieszkańcy bunkra i ich opiekunowie zostali wkrótce rozstrzelani. Żydowski Instytut Historyczny uczcił ich pamięć podczas uroczystości, która odbyła się 7 marca.

– Dzielnica żydowska przestała istnieć, ale świadectwo życia w getcie przetrwało na przekór niemieckim zbrodniarzom. Pamięć o getcie, pamięć o Zagładzie przetrwała dzięki Emanuelowi Ringelblumowi i jego współpracownikom – podkreślił w swoim przemówieniu Jarosław Sellin, sekretarz stanu w MKiDN.

Sellin podziękował dyrektorowi ŻIH, prof. Pawłowi Śpiewakowi, za „dwie inspiracje, które zostały zrealizowane w ostatnich trzech latach, związane ściśle z tragedią Żydów polskich”.

Pierwsza z nich dotyczy muzeum w Treblince. – Profesor Śpiewak przypomniał nam, że jest to największy cmentarz polski z czasu II wojny światowej – zaznaczył Sellin. – Uznaliśmy, że nie może być tak, że to miejsce tak ważne jest pod opieką – bardzo rzetelnie działającego, ale jednak – Muzeum Regionalnego w Siedlcach. To jest miejsce, które powinno być pod opieką państwa polskiego.

Obecnie Muzeum w Treblince prowadzą wspólnie MKiDN oraz Marszałek Województwa Mazowieckiego.

Drugą ze wspomnianych inspiracji jest powołanie Muzeum Getta Warszawskiego i opieka nad dawnym szpitalem Bersohnów i Baumanów. – To muzeum już istnieje od roku – mówił Sellin. – Ma pracowników, ma swoją dyrekcję, została zapisana dobra umowa o dzierżawie budynku [dawnego szpitala] od Marszałka Województwa Mazowieckiego. To muzeum będzie opowiadać o tragedii największego getta w okupowanej przez Niemców Europie, za którego murami zamknięto prawie pół miliona ludzi.

– Prawdziwą, solidną, rzetelną politykę pamięci, politykę historyczną, politykę walczącą o prawdę historyczną można budować w oparciu o trwałe instytucje, takie jak ŻIH, Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, Treblinka i inne muzea prowadzone w obozach zagłady zorganizowanych przez Niemców na terenie ziem polskich, oraz właśnie Muzeum Getta Warszawskiego – podkreślił Sellin. – Wszystkim ludziom, którzy przyczyniają się do organizowania takich instytucji, do rzetelnej ich pracy, chcę podziękować.

Paweł Śpiewak, który w czasie uroczystości przypomniał historię wydarzeń sprzed 75 lat, zaznaczył natomiast, że „minister Jarosław Sellin zrobił niezwykle dużo dla uczczenia pamięci Żydów”.

– Podczas II wojny światowej Ochota była świadkiem wielu zaciętych walk, aktów poświęcenia i odwagi, ale też tragedii Holokaustu i niewyobrażalnych cierpień ludności cywilnej – powiedziała Katarzyna Łęgiewicz, burmistrz Ochoty. – Dzisiejsza uroczystość odbywa się z miejscu szczególnie symbolicznym, które przywołuje pamięć o wstrząsających wydarzeniach 7 marca 1944 r., ale też zwraca uwagę na gorzki splot postaw Polaków. Z jednej strony pełna bohaterstwa gotowość pomocy uciekinierom z getta, z drugiej nikczemna denuncjacja dokonana przez konfidenta. To smutna prawda o tamtych czasach. Warunki wojenne wyzwalają w ludziach skrajne emocje i skłaniają do stosowania różnych mechanizmów przetrwania: od bezprzykładnego heroizmu, po haniebną podłość i tchórzostwo. Ta dwoistość wielokrotnie dawała o sobie znać w Polskiej historii i uczciwość nie pozwala o tym zapomnieć.

– Dzisiaj nasze myśli idą przede wszystkim w kierunku ofiar, tych, którzy zginęli, którzy tutaj się ukrywali, a późnej zostali rozstrzelani – mówił Mateusz Szpytma, zastępca prezesa IPN. – Wspominamy tych 30-40 Żydów, którzy szukali tu schronienia. Pamiętamy też o rodzinie Wolskich, która ryzykowała swoim życiem, ratując Żydów i rzeczywiście życiem zapłaciła za tę pomoc. Ta historia to też historia zdrady, historia osób, które wydały Żydów i Polaków. To też historia sprawców w sensie ścisłym, czyli Niemców. Wszyscy tutaj zgromadzeni wiemy, że gdyby nie rok 1939, gdyby nie ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej wymyślone w Berlinie, to nie trzeba byłoby ukrywania, szukania strategii przetrwania, nie trzeba byłoby udzielania pomocy i nie byłoby też donosów, bo nie byłoby komu donosić. Musimy o tym pamiętać i mówić, dlatego że – chociaż my wiemy – na świecie coraz częściej ci prawdziwi sprawcy są przesuwani w cień, natomiast mówi się o tych różnych postawach, jakie tutaj miały miejsce. A te postawy były różne – było tu dobro, było i zło.

Po odkryciu bunkra „Krysia” Niemcy wszystkich jego mieszkańców wraz z opiekunami – Mieczysławem Wolskim, Januszem Wysockim i Marią Czekajewską (później uwolnioną) – zabrali na Pawiak. Trzy dni później dokonali egzekucji, a bunkier zniszczyli przy pomocy granatów.

Emanuel Ringelblum był historykiem i twórcą podziemnego archiwum warszawskiego getta. Założył grupę Oneg Szabat, składającą się z pisarzy, nauczycieli, naukowców i działaczy, która zajmowała się gromadzeniem dokumentów, pamiętników, relacji i innych materiałów dotyczących funkcjonowania Żydów w czasie wojny. Materiały te obecnie znajdują się w Żydowskim Instytucie Historycznym.

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.