“Żydzi jedzą dzieci”. Dewastacja na cmentarzu żydowskim w Tarnowie

Dewastacja cmentarza w Tarnowie, 21.07.2019, fot. Natalia Gancarz

“Żydzi jedzą dzieci. Jadowniki jedzą Żydów” – takie napisy pojawiły się na ogrodzeniu cmentarza żydowskiego w Tarnowie. Nekropolia niedawno została otwarta po trwającym 2,5 roku remoncie.

Kiedy otwierano cmentarz, pod koniec czerwca, naczelny rabin Polski, Michael Schudrich, chwalił współpracę rozsianych po świecie tarnowskich Żydów z lokalnymi działaczami. “To jest znak, jak niemożliwe staje się możliwym, kiedy jest współpraca” – mówił.

Prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela, uznał projekt za niezwykle istotny. “Ten cmentarz jest jednym z wielu przykładów, że pamiętamy naszych sąsiadów sprzed lat, że chcemy żeby ta pamięć była żywa i trwała” – podkreślił.

W czasie remontu, który trwał od 2017 r. zabezpieczono fragmenty starego muru i uzupełniono ubytki. Odnowiono również około stu nagrobków, wybudowano podjazd dla niepełnosprawnych i zainstalowano oświetlenie. W domu przedpogrzebowym umieszczono wystawę opowiadającą o historii tarnowskich Żydów. Całość prac remontowych kosztowała prawie 3 mln zł, z czego większość pochodziła z dotacji unijnej.

Założony w 1581 r. cmentarz ma powierzchnię 3,2 ha. W 1976 r. został wpisany do rejestru zabytków.

O dewastacji poinformowała Natalia Gancarz z Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej w Tarnowie, która ten akt wandalizmu określa jako skutek antysemityzmu i głębokiej deprawacji.

Jadowniki to wieś w powiecie tarnowskim. Autor dewastacji na cmentarzu być może nieświadomie nawiązał do historii tamtejszych Żydów*. Jeden z nich, Jakub Künstlich, zanim zaczął się ukrywać pod koniec 1942 r., przekazał prawo do użytkowania swojej ziemi trzem miejscowych chłopom – najbliższym sąsiadom. Mieli uprawiać jego pola, gdy on sam będzie w Jadownikach nieobecny, a po wojnie zwrócić mu własność. Jakub i jego żona Dora przeżyli wojnę, ale po powrocie do domu zostali zamordowani.

Również w Jadownikach dwójka Sprawiedliwych – Józefa i Józef Gibes – ukrywała czworo Żydów. Wszyscy przetrwali wojnę, ale tuż po niej Gibesowie byli prześladowani przez miejscowych “partyzantów”. Józef, który otrzymywał groźby śmierci, musiał się ukrywać. Gdy zmarła jego żona, “partyzanci” ostrzegli, że zabiją każdego, kto przyjdzie na pogrzeb. Również ksiądz odmówił podążania za trumną na cmentarz. Według relacji jednego z ocalonych przez Gibesów Żydów, przed pogrzebem “partyzanci” strzelali do leżącego w trumnie ciała Józefy. Byli przekonani, że Gibesowie za ukrywanie Żydów otrzymali pieniądze i w ten sposób chcieli je im odebrać.

* Informacje historyczne pochodzą z książki Jana Grabowskiego “Hunt for the Jews”, wyd. Indiana University Press

Mieszkańcy Tarnowa 22 lipca zamalowali obraźliwe napisy. Można o tym przeczytać TUTAJ.

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.