Wiele odcieni szarości. Serial „Nasi chłopcy”

Kadr z serialu "Nasi chłopcy"

„Nasi chłopcy” to serial o tym, że prawda wiąże się z samotnością i odrzuceniem. Jeśli powiesz prawdę, która nie spodoba się Twojej społeczności, zostaniesz przez nią potępiony. Wybór jest trudny, a żadna z decyzji nie przynosi ukojenia.

Serial rozpoczyna się od przypomnienia wydarzeń w lata 2014 r., gdy trzej młodzi Izraelczycy – Naftali Frenkel, Gil-Ad Sza’ar i Ejal Jifrach – zostali porwani i zamordowani przez palestyńskich terrorystów. Sprawa ta wywołała ogromne emocje wśród Izraelczyków, którzy na licznych wiecach domagali się sprawiedliwości. Kilka dni później doszło do porwania, zamordowania i spalenia arabskiego chłopca – Muhammada Abu Khdeira. Serial koncentruje się na pokazaniu śledztwa w tej sprawie, żmudnego wyławiania prawdziwych informacji, przeciwstawiania się politycznym naciskom, a wreszcie walki śledczych z ich najbliższym środowiskiem.

Tytuł serialu nie jest jednoznaczny. Bo którzy chłopcy są „nasi”? Czy należy za wszelką cenę chronić tych, którzy popełnili zbrodnię, ale należą do naszej społeczności? Czy właściwym jest dręczenie policjanta, który chce sprawców postawić przed sądem i traktowanie go jak zdrajcy? Każdy może wybrać stronę i „chłopców”, z którymi bardziej się utożsamia.

Pojawiały się głosy, że ten serial jest antyizraelski. Nic bardziej mylnego. Pokazuje, że izraelska demokracja działa, mimo różnego rodzaju nacisków. Widzimy to zresztą dzisiaj, gdy urzędujący premier został przez prokuratora generalnego postawiony przed sądem w sprawie korupcyjnej. Tak wysokich standardów możemy Izraelczykom tylko pozazdrościć.

„Nasi chłopcy” to serial o złych wyborach i trudnych decyzjach. Winni muszą zostać ukarani. Ale, czy każdy z bohaterów oglądanych na ekranie widzi winnych w tym samym miejscu? Mówienie prawdy nie zawsze jest doświadczeniem oczyszczającym. Czasami może nieść dramatyczne konsekwencje, jak odrzucenie przez najbliższe otoczenie. Decyzja jest trudna i nie zawsze oczywista. Nie każdy też jest w stanie takiego wyboru dokonać.

Żadna z postaci pojawiających się na ekranie nie jest jednoznacznie dobra lub zła. To duża siła tego serialu. Przedstawiony w nim świat ma wiele odcieni szarości – jak w życiu. Nic nie jest ani oczywiste, ani proste. Zdecydowanie warto obejrzeć „Naszych chłopców” by poznać te niuanse.

“Nasi chłopcy”, prod. Keshet Studios i HBO

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.