Rabin udzielił ślubu przez Internet

Para narzeczonych Jalna Silverstein i Asael Papour od kilku miesięcy planowali swój ślub na Manhattanie. Nie podejrzewali, że odbędzie się on w tak nietypowy sposób – rabin prowadził ceremonię przez internetową aplikację. Nie mógł spotkać się z parą osobiście z powodu choroby.

Zgodnie z pierwotnym planem ślub miał się odbyć w niedzielę, 29 marca. Jednak od lutego, gdy zaczęły pojawiać się informacje o zagrożeniu koronawirusem, niektórzy goście wycofywali się z udziału w ceremonii. Wciąż jednak nikt nie przypuszczał, jak wielkie zmiany zajdą w codziennym życiu.

11 marca Stany Zjednoczone ogłosiły 30-dniowy zakaz przyjmowania lotów z Europy. Amerykanie mogli wciąż podróżować, ale weselni goście pary już nie. Rodziny zdecydowały o organizacji uroczystości tydzień wcześniej i umożliwieniu krewnym i przyjaciołom obejrzenia jej online.

W piątek, dwa dni przed ślubem w synagodze, rabin Jeremy Kalmanofsky zadzwonił do narzeczonych z informacją, że jest chory. Miał problemy z oddychaniem. W trakcie szabatu jego stan się jeszcze pogorszył. Nie chciał jednak zawieść pary i postanowił wziąć udział w ślubie przez internetową aplikację.

Tym sposobem ślub odbył się w niedzielę, 22 marca, w jednej z nowojorskich synagog. Para wystąpiła w tradycyjnych strojach – ona w białej sukni, on w garniturze. Również goście, którzy uczestniczyli w ceremonii online założyli odświętne ubrania. Ci, którzy obecni byli w synagodze, zachowali zgodny z nowymi przepisami dystans.

Kilka godzin po ceremonii w Nowym Jorku obowiązywał już zakaz zgromadzeń dowolnej wielkości.

Rabin Kalmanofsky wykonał test na obecność koronawirusa. Wynik okazał się ujemny.