Vivian Gornick “Przywiązania”

Osobista opowieść Vivian Gornick, która ukazała się po polsku w kwietniu 2021 roku w Stanach Zjednoczonych opublikowana została w 1987 roku. I chociaż dziś jej lektura nie wydaje się być doświadczeniem zaskakującym, autorka uznawana jest za prekursorkę esejów autobiograficznych, a „Przywiązania” otwierają przed nami skomplikowany świat relacji córka-matka w realiach powojennego Nowego Jorku.

Historia narratorki „Przywiązań” toczy się równolegle na dwóch płaszczyznach czasowych. Autorka spotyka się w latach 80-tych z matką na spacerach po ulicach Manhattanu. Jednocześnie wspomina swoją młodość i analizuje zachowania matki w przeszłości. Żydowska emigrantka z Rosji, w Stanach szybko zaaklimatyzowała się i rozeznała, czego symbolem jest dla autorki maminy angielski, w którym nie słychać akcentu rosyjskiego ani jidysz. Ten kulturowy kamuflaż czasem przybiera inne formy. Gornick opisując relacje między różnymi grupami etnicznymi stwierdza w pewnym momencie: „Oto główny, jak mi się zdaje, efekt bycia w mniejszości: człowiek cichnie”.

Dwa pokolenia: matki i córki inaczej podchodziły do swojej amerykańsko-żydowskiej tożsamości. Matka budowała ją na pamięci o europejskich korzeniach i losie Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Co roku uczestniczyła w uroczystości upamiętniającej wybuch powstania w getcie warszawskim, czego kategorycznie odmawia córka. Vivian, która deklaruje, że „miłuje wolność” i „nie znajduje już pociechy w byciu Żydówką” przynależy do całkowicie zasymilowanego pokolenia, które swoje życie buduje na zupełnie innych fundamentach.

Zanurzenia w przeszłość są zdecydowanie najmocniejszą stroną książki. Vivian Gornick nieco w duchu powieści graficznych Willa Eisnera fascynująco portretuje życie kamienicy na Bronksie, które toczyło się przy otwartych drzwiach i oknach. Tak jak w podwórkowym powietrzu mieszały się zapachy z kuchni, a pranie wisiało na wspólnych, rozpiętych między oknami sznurach, tak przeplata się życie mieszkańców domu. A właściwie głównie kobiet, bo to im przypada szczególne miejsce w tych wspomnieniach. Sąsiadki, które wspólnie omawiają bieżące wydarzenia kamienicy i z wrodzoną wścibskością komentują życie innych, w najtrudniejszych chwilach okazują sobie wsparcie, o jakie trudno w dzisiejszym, anonimowym miejskim życiu.

W historii rodziny Gornick wiele jest rozdźwięków. Matka hołdowała zasadzie ukrywania przed innymi swoich trosk i ucinania dyskusji krótkim stwierdzeniem „to absurdalne”, podczas gdy nieszczęścia Vivian podobnie jak współczesnych jej Amerykanów są według matki „takie głośne”. W istocie oznacza to również dwa zupełnie inne podejścia do pracy nad własnymi traumami – jedna z nich skrzętnie chowa swoje czułe punkty, druga drąży je aż do bólu, który przynieść może jej wreszcie ukojenie. A także zrozumienie dla zachowań matki, bo ostatecznie – jak pisze Gornick – „Z takich momentów dystansu rodzi się nasza opowieść o własnym życiu”.

Martyna Steckiewicz

Vivian Gornick “Przywiązania”, przeł. Łukasz Witczak, Wydawnictwo Filtry, 2021

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!