Powstaje film o Romanie Vishniacu. W ubiegłym tygodniu kręcono zdjęcia w Lublinie i Warszawie.
Roman Vishniac należy do najbardziej znanych żydowskich fotografów. W latach 30. XX w. dokumentował narastające represje w Niemczech oraz – jako wysłannik Jointu – codzienność wschodnioeuropejskich ubogich Żydów, a po wojnie również próby odbudowy życia przez ocalałych z Zagłady. W swoim nowojorskim studio portretował m.in. Alberta Einsteina i Marca Chagalla, był także pionierem mikrofotografii.
Postać i spuścizna Romana Vishniaca zafascynowały amerykańskich filmowców. Powstający właśnie film „Vishniac” to fabularyzowany dokument, którego scenariusz napisała Sophie Sartain, a reżyserii podjęła się Laura Bialis.
„To jest historia, która wydaje mi się teraz ważniejsza niż kiedykolwiek, w obliczu rosnącego antysemityzmu i coraz słabszej pamięci o Holokauście. W miarę jak odchodzi coraz więcej ocalałych, tracimy tych, którzy bezpośrednio doświadczyli Zagłady” – mówi Laura Bialis.
Producentkami są Nancy Spielberg i Roberta Grossman, które mają w swoim dorobku m.in. film „Kto napisze naszą historię”. Konsultantką jest córka słynnego fotografa Mara Vishniac Kohn.
„Film zagłębi się w osobowość Vishniaca i pokaże «historię za zdjęciami». Odkryje jak twórczość Vishniaca była powiązana z jego poglądami na świat i ukaże go jako czołowego fotografa modernistycznego i konserwatora pamięci” – zapowiadają autorki.
W ubiegłym tygodniu przez trzy dni zdjęcia do filmu kręcono w Lublinie. Plenerami stały się Skansen Wsi Lubelskiej oraz starówka, między innymi zaniedbane zaułki przy ul. Ku Farze. W sobotę ekipa filmowców pracowała w Warszawie, gdzie zainscenizowano wydarzenia Nocy Kryształowej.
Data premiery filmu jeszcze nie jest znana.
