Kto powinien dbać o zabytki mniejszości? My wszyscy

Cmentarz żydowski w Krakowie

Często słyszę komentarze, że cmentarz żydowski w danej miejscowości jest zaniedbany, bo Żydzi o niego nie dbają. Nikt z komentujących nie zadaje sobie pytania, jacy Żydzi mają o taki zabytek dbać. Czy w tej miejscowości mieszkają jeszcze jacyś? Najprawdopodobniej nie. Więc na kim spoczywa moralny obowiązek opieki nad tym miejscem?

Przed wojną Polska była domem dla ponad 3 mln Żydów. Dziś jest ich tu tylko garstka skupiona w większych miastach. Pozostały po nich kamienice, place, nieruchomości, synagogi, domy modlitwy oraz cmentarze.

O ile wszelkie nieruchomości były chętnie przejmowane przez Polaków, a potem polskie władze, o tyle dbanie o miejsca pochówku ich właścicieli pozostało trudnym tematem. Część polityków przekonuje, że i te nieruchomości nie zostały wcale przejęte, bo rzekomo po wojnie została a nich kupa gruzu. To oczywista nieprawda. Wystarczy mieć świadomość, że wojna nie toczyła się jedynie w Warszawie, ale w całej Polsce. Wiele miast nie zostało zrównanych z ziemią. A tam, gdzie doszło do zniszczeń, po kamienicach zostały przecież działki, które też mają swoją wartość.

Państwo polskie, które ten majątek przejęło, przez wiele lat udawało, że problem nie istnieje. Na żydowskich cmentarzach budowano domy, osiedla, miejsca rozrywki, zakładano parki. W ten sposób zasłaniano przeszłość, wymazywano żydowskich mieszkańców z ich (tak – ICH) miejscowości, z ich własnej historii.

Świadomość tej historii udaje się, czasami z ogromnym trudem, przywracać. Jednak to wciąż za mało. Brakuje nam szerszego poczucia, że mieszkający w naszych miastach Żydzi nie byli żadnymi obcymi przybyszami, ale takimi samymi ludźmi, jak my. Chodzili do kina, na spacery, zakochiwali się, kłócili ze sobą, przeżywali polityczne rozterki. Byli u siebie, chociaż musieli mierzyć się z postępującą dyskryminacją.

Dziś państwo polskie jedną ręką wspiera renowację cmentarza żydowskiego w Warszawie, a drugą wspomaga organizacje nacjonalistyczne, które z Żydami walczą. Polska polityka historyczna polega dziś na przeinaczaniu historii i walce z tymi, którzy patrzą na polską przeszłość krytycznie.

Być może kiedyś się to zmieni, ale do tego czasu ktoś musi zadbać o znajdujące się w wielu miastach i miasteczkach pamiątki żydowskiego istnienia. Porządkowanie cmentarzy, koszenie trawy, wynoszenie śmieci – to nie jest wiele, a warto podjąć ten trud. Warto pokazać, że ta przeszłość nie jest nam obojętna. Każdy z nas może zadbać o fragment historii, która działa się w naszych miejscowościach. To przecież nasza wspólna historia, nasza wspólna pamięć i nasza wspólna odpowiedzialność.

Katarzyna Markusz

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.