“Konferencja w Wannsee. Droga do ostatecznego rozwiązania” – fragment książki

Willa przy Großer Wannsee 56/58, w której 20 stycznia 1942 odbyła się konferencja. Obecnie muzeum Dom Konferencji w Wannsee, fot. A.Savin (Wikimedia Commons · WikiPhotoSpace) - Praca własna, CC BY-SA 3.0

20 stycznia 1942 roku na zaproszenie Reinharda Heydricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, piętnastu mężczyzn – byli to wysokiej rangi przedstawiciele nazistowskiej służby państwowej, NSDAP i SS – spotkało się w luksusowej willi na zachodnich obrzeżach Berlina, przy Grosser Wannsee. Piękno architektury i krajobrazu dramatycznie kontrastowało z celem ich spotkania. W przejętej przez SS i służącej jako dom gościnny willi zebrano się, by obradować nad „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. Jak dokumentuje zachowany protokół, precyzyjnie ustalono, kto będzie podlegać eksterminacji oraz w jaki sposób należy tego dokonać. Piętnastu mężczyzn, spośród których dziesięciu ukończyło studia wyższe, a ośmiu miało tytuł doktorski, dyskutowało w idyllicznym otoczeniu nad projektem w zaangażowany, rzeczowy i fachowy sposób. Nikt nie zakwestionował jego założeń, zakładających wymordowanie jedenastu milionów ludzi.

W swojej najnowszej książce Peter Longerich, jeden z najbardziej cenionych historyków zajmujących się narodowym socjalizmem, pokazuje, dlaczego konferencja w Wannsee odgrywa kluczową rolę w historii Holocaustu. W swojej analizie oraz jasnej interpretacji protokołu udaje się mu precyzyjnie zrekonstruować proces decyzyjny, który doprowadził do wymordowania europejskich Żydów, oraz ukazać w nowym świetle motywy sprawców.

Fragment książki:

Uczestnicy konferencji w Wannsee, których po wojnie można było przesłuchać, w większości rzekomo już niemal nie pamiętali o naradzie albo twierdzili, że w ogóle nie byli na niej obecni.

Tak zeznał sekretarz stanu Bühler, jako świadek w norymberskim procesie głównych zbrodniarzy wojennych – a więc w momencie, kiedy Protokół Konferencji w Wannsee jeszcze nie został odkryty przez śledczych prokuratury – i zapewnił, że na podstawie pojedynczej narady z Heydrichem przed konferencją „nabrał określonego przekonania, że przesiedlenie Żydów, chociaż nie dla dobra Żydów, a ze względu na reputację i poważanie narodu niemieckiego, zostanie przeprowadzone w humanitarny sposób”[384].

Kolejne zeznania świadków, uczestników konferencji, nastąpiły przed przedstawicielem oskarżenia w tak zwanym „procesie urzędników ministerialnych z Wilhelmstraße”, Robertem Kempnerem.

Sekretarz stanu Neumann zgodnie z własnymi zeznaniami po prostu „służbowo nie miał z tym nic wspólnego”[385]. Sekretarz stanu Stuckart stwierdził: „Nie brałem w tym udziału… Dzisiaj jednak nie jestem już tego absolutnie pewny”. W końcu przyznał się do obecności na naradzie, zaprzeczał jednak, że zgłosił propozycję, by sterylizować „mieszańców”. A kiedy okazało się, że protokół świadczy o czymś przeciwnym, zaczął przedstawiać sterylizację, jako alternatywę wobec ostrzejszych środków – nie chcąc jednak przyznać, że tym samym zaakceptował zamordowanie pozostałych Żydów[386]. Dyrektor ministerialny Klopfer z Kancelarii Partii przekonywał, że nie pamięta, czy był tam do końca; według niego w każdym razie była tam mowa tylko o „wysiedleniu” Żydów[387].

Leibbrandt, który reprezentował Ministerstwo Ziem Wschodnich, twierdził, że „była to tylko zwykła narada, podczas której do końca nie było wiadomo, o co chodzi, a potem sporządzono protokół”; o „ostatecznym rozwiązaniu” rzekomo w ogóle tam nie słyszał, potem starał się jednak zapewnić, że próbował wtedy zdystansować się od tego „szaleństwa”[388]. Jedynie dyrektor ministerialny Kritzinger wypowiadał się stosunkowo otwarcie o „polityce żydowskiej” reżimu i stwierdził, że w swoim czasie wstydził się jej. Na swoim stanowisku, jak wyjaśnił Kempner, jednak pozostał, „robił dalej swoje i czekał, aż nadejdzie koniec”[389].

Bezpodstawność wymówek i bezczelność kłamstw ukazywała nie tylko sama lektura protokołu, lecz także prehistoria konferencji: jak widzieliśmy, Stuckart, Klopfer i inni reprezentowali centralne instytucje, które przez cały rok 1941 zajmowały się tym, by wraz z RSHA wypracować administracyjne warunki wstępne dla przeprowadzenia deportacji Żydów, i które na podstawie informacji dostępnych pod koniec 1941 roku musiały przyjąć założenie, że deportacja oznacza śmierć. Wyobrażenie, że ktoś w styczniu 1942 roku w obliczu wywodów Heydricha o „ostatecznym rozwiązaniu” niczego nie przeczuwał, ewentualnie został przez niego zaskoczony, zupełnie ignoruje fakt, że wymordowanie europejskich Żydów nie byłoby możliwe bez podziału pracy i kooperacji między SS i aparatem administracyjnym. Tylko w kontekście tej ścisłej współpracy jest zrozumiałe, że przedstawiciele „centralnych instancji” 20 stycznia 1942 roku w większości z aprobatą przyjęli do wiadomości plany „ostatecznego rozwiązania” Heydricha. Po drugie, znaczenie konferencji w Wannsee polega przede wszystkim na tym, że odzwierciedla ona radykalną zmianę toku myślenia w niemieckiej warstwie kierowniczej na temat dalszego kierunku „polityki żydowskiej”, sensu „ostatecznego rozwiązania”. Heydrichowi chodziło o to, by wykorzystać wojnę, która miała być wkrótce wygrana, do radykalnego „rozwiązania kwestii żydowskiej”, to znaczy, niemiecka kontrola nad kontynentem i zdobycie przestrzeni życiowej na Wschodzie z jego punktu widzenia stworzyły warunki dla „rozwiązania terytorialnego” – z jednoznacznie śmiertelnymi konsekwencjami.

Po zwycięstwie wszyscy Żydzi Europy mieli być wywiezieni „na Wschód” i tam uśmierceni poprzez kombinację pracy przymusowej, nieznośnych warunków życia i masowych mordów. Zamiary te Heydrich na początku 1941 roku uzgodnił z Hitlerem i konferencja w Wannsee służyła mu do tego, by ostatecznie przeforsować swoje „przewodnictwo” wobec innych instancji, aby następnie opracować plan deportacji, który musiał być jeszcze zatwierdzony przez Göringa i tym samym mógłby być uważany za autoryzowany przez Hitlera. Tymczasem jednak Himmler zaczął wdrażać działania stopniowo podważające sens zamiarów Heydricha, i – co jest decydujące – robił to w ciągłym i bezpośrednim porozumieniu z Hitlerem.

Himmlerowi od lata 1941 roku chodziło o to, i to w zasadniczy sposób odróżnia go od Heydricha, by „ostateczne rozwiązanie” podporządkować potrzebom prowadzenia wojny. Politykę tę realizował najpierw na okupowanych terenach Związku Radzieckiego: rozszerzając terror swoich oddziałów eksterminacyjnych, skierowany początkowo przeciwko rzekomo żydowsko-bolszewickiej warstwie przywódczej w Związku Radzieckim, w obejmujące całe ziemie okupowane ludobójstwo, chciał stworzyć nieodwracalne fakty dokonane, na bazie których mógłby przystąpić do radykalnej, rasistowskiej reorganizacji zdobytej przestrzeni życiowej. Przy tym działał w ścisłym porozumieniu z Hitlerem, który stale autoryzował wszystkie istotne kroki w „polityce żydowskiej”. Zamiar, by „politykę żydowską” zaprząc w służbę działań wojennych, przyświecał także działaniom Himmlera jesienią 1941 roku, znów przy zachowaniu ścisłego kontaktu z Hitlerem. Obaj kierowali się teraz motywem, by wykorzystać Żydów z centralnej i zachodniej Europy, jako zakładników. Deportacja niemieckich, a ponadto europejskich Żydów, najpierw planowana, jako „stosowna” odpowiedź na zapowiedź Stalina o przymusowym przesiedleniu Niemców nadwołżańskich na Syberię, szybko przekształciła się w inny projekt: deportacja Żydów na Wschód miała „skłonić ich rasowych pobratymców” w USA do tego, by wywarli odpowiednią presję na rząd Stanów Zjednoczonych, aby zapobiec ich przystąpieniu do wojny.

Kiedy jednak także to postępowanie nie doprowadziło do oczekiwanego sukcesu, Himmler zasadniczo opowiedział się za tym, by rozpoczęty projekt deportacji kontynuować w przyspieszonym tempie i jeszcze podczas wojny rozwinąć go w ogólny program wymordowania wszystkich europejskich Żydów (przy czym Hitler określił zasady i autoryzował dalsze działania Himmlera).

Himmler co prawda nie uczestniczył w konferencji w Wannsee, a Heydrich oczywiście zrobił wszystko, by zapobiec pojawieniu się jego zaufanych ludzi, jednak skutki przyspieszonych posunięć Himmlera w „polityce żydowskiej” były wyraźnie wyczuwalne na konferencji: Heydrich wyraźnie starał się wpisać już rozpoczęte deportacje w swoją ogólną koncepcję jako zwykłe „możliwości alternatywne”, ewentualnie eksperymenty, natomiast wyraźne wskazówki Bühlera na temat realnych przygotowań do „ostatecznego rozwiązania” na terytorium Generalnego Gubernatorstwa podawały w wątpliwość wyobrażenia Heydricha o wymuszonej „migracji na Wschód” europejskich Żydów. Himmler co prawda początkowo także realizował ideę, by wywiezionych do obozów koncentracyjnych Żydów wykorzystać na rzecz swojego własnego „programu wschodniego”, jednak już po kilku miesiącach jego koncepcja „ostatecznego rozwiązania” przekształciła się w maksymalistyczny pod względem radykalności koncept prowadzenia wojny totalnej, odpowiadający wyobrażeniom Hitlera. Zwłaszcza niespodziewana śmierć Heydricha okazała się okolicznością, która umożliwiła Himmlerowi szybkie i całkowite przeforsowanie jego koncepcji.

Poprzez realizowany na gigantyczną skalę mord na milionach cała wojna miała ostatecznie zyskać charakter rasistowskiej wojny eksterminacyjnej; okupowane i sojusznicze państwa miały zostać włączone w rasistowską „politykę nowego porządku” i poprzez udział w bezprzykładnych zbrodniach na dobre i na złe związane z niemieckim hegemonem. Także niemieckiemu społeczeństwu za pomocą polityki „tajemnicy poliszynela” zasygnalizowano, że od dawna zostały już spalone wszystkie mosty i teraz stało już tylko przed alternatywą: zwycięstwo lub zagłada z ręki „żydowskiego światowego wroga”. Mord na Żydach stał się zatem klamrą spinającą niemiecką politykę wojenną, okupacyjną i sojuszniczą.

Przestawienie zwrotnic, prowadzące do zamiany miejscami pierwotnego środka i celu, a mianowicie decyzja, by nie prowadzić już wojny celem stworzenia warunków wstępnych dla „ostatecznego rozwiązania”, lecz zaprząc „ostateczne rozwiązanie” do służby na rzecz prowadzenia wojny – zapadła w dużej mierze podczas owej konferencji w Wannsee, którą Heydrich zorganizował 20 stycznia 1942 roku.

Przypisy:

384. IMT (Międzynarodowy Trybunał Wojskowy) 20, s. 78 i n.
385. Kempner, „Eichmann”, s. 159.
386. Tamże, s. 151 i n.
387. Tamże, s. 154.
388. Tamże, s. 156.
389. Kempner, “Ankläger”, s. 337 i n.

Peter Longerich “Konferencja w Wannsee. Droga do ostatecznego rozwiązania”, wyd. Prószyński i S-ka, przełożył Bartosz Nowacki

Książkę można kupić tutaj.

Peter Longerich (ur. 1955) – jeden z najwybitniejszych współczesnych historyków. Pracował w monachijskim Institut für Zeitgeschichte, Fritz Bauer Institut i Center for Advanced Holocaust Studies Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie. Jest również profesorem Royal Holloway and Bedford New College Uniwersytetu Londyńskiego i dyrektorem Research Centre for the Holocaust and Twentieth-Century History. Dotychczas w Polsce ukazały się jego biografie Heinricha Himmlera (“Himmler. Buchalter śmierci”), Josepha Goebbelsa (“Goebbels. Apostoł diabła”) oraz Hitlera (“Hitler. Biografia”).