Plany przeniesienia pomnika upamiętniającego polskie ofiary zbrodni katyńskiej, który znajduje się w Jersey City, wywołały protesty wśród Polonii w USA, polskich polityków oraz przedstawicieli polskiej społeczności żydowskiej. Burmistrz Jersey City oskarżył o antysemityzm Marszałka Senatu, Stanisława Karczewskiego. Ambasador RP domaga się przeprosin.
W 1940 r. Rosjanie zamordowali w lesie katyńskim ponad 20 tys. polskich obywateli, w tym oficerów wojska i policji. Egzekucji dokonano strzałem w tył głowy. Masowe groby odkryli Niemcy w 1943 r., a ZSRR długo nie przyznawał się do popełnienia tej zbrodni. Dopiero w 1990 r. rosyjskie władze uznały, że była to “jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu”.
Pomnik upamietniający zamordowanych w Katyniu stanął w Jersey City w 1991 r. w miejscu innym niż to, które wybrały władze miasta w 1986 r. Obecny burmistrz chce, by pomnik wrócił tam, gdzie miał stanąć 32 lata temu i zapewnia, że nie chodzi o usunięcie monumentu, a jedynie przeniesienie. Powodem jest m.in. to, że pomnik przedstawiający brutalną scenę mordu stoi w miejscu często odwiedzanym przez matki z dziećmi, gdzie powstanie park.
Z tym uzasadnieniem nie zgodzili się przedstawiciele Polonii oraz Marszałek Stanisław Karczewski, który nazwał decyzję “skandaliczną”.
Steve Fulop, burmistrz Jersey City, w odpowiedzi nazwał Karczewskiego “antysemitą, białym nacjonalistą i osobą, która neguje Holokaust”. “Zawsze chciałem mu to powiedzieć” – napisał Fulop na Twitterze.
Here is truth to power outside of a monument. All I can say is this guy is a joke. The fact is that a known anti-Semite, white nationalist + holocaust denier like him has zero credibility. The only unpleasant thing is Senator Stanislaw. Period. I’ve always wanted to tell him that https://t.co/xG0MUHiaIJ
— Steven Fulop (@StevenFulop) May 3, 2018
Tymi określeniami zszokowany był ambasador RP, Piotr Wilczek, który domaga się przeprosin od burmistrza Jersey City.
Fulop przepraszać nie zamierza. Podkreśla, że nie spotka się z ludźmi, którzy “próbują na nowo napisać historię roli ich kraju w Holokauście”. “Jedyni ludzie, przed którymi odpowiadam to mieszkańcy Jersey City” – napisał.
2 be clear 1) the statue is 100% being MOVED to the place it was supposed to be per 1986 ordinance 2) senior ppl of the polish govt reached out + I won’t meet w/ppl that try to rewrite history on their country’s role in a Holocaust 3) the only ppl I answer to is Jersey City -done https://t.co/P249eHFBRb
— Steven Fulop (@StevenFulop) May 5, 2018
Przeciwko decyzjom amerykańskiego burmistrza wypowiedzieli się polscy Żydzi. „Jako społeczność polskich Żydów uważamy więc za moralny obowiązek upamiętnienie wszystkich ofiar tej zbrodni w Polsce i na całym świecie, także w Jersey City. Nie rozumiemy i nie zgadzamy się z planami likwidacji poświęconego im pomnika” – podkreślili rabin Michael Schudrich, Anna Chipczyńska, przewodnicząca GWŻ w Warszawie, i Lesław Piszewski, przewodniczący ZGWŻ.
