Morawiecki przeciwko hasłom antysemickim na 11 listopada

Marsz Niepodległości w Warszawie w 2016 r.

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił w niedzielę dziennikarzy, że jest przeciwny hasłom antysemickim i faszystowskim na marszu 11 listopada. Zaproponował, by w czasie uroczystości pojawiły się wyłącznie flagi biało-czerwone.

Morawiecki rozmawiał z dziennikarzami po konwencji PiS w specjalnym kampanijnym autobusie. Mówił o wspólnym marszu 11 listopada, w którym mieliby wziąć udział również członkowie opozycji. Zapewniał, że zależy mu na obecności wszystkich ugrupowań. “Raz jeszcze apeluję, tak bardzo ciepło, serdecznie do opozycji i do wszystkich, żebyśmy rzeczywiście wykorzystali te dwa miesiące na dobrą organizację tego marszu, żebyśmy poszli w takim stutysięcznym, a może jeszcze więcej, dwustutysięcznym marszu wszyscy z całej Polski i pokazali, że są takie dni, jak stulecie odzyskania niepodległości, gdzie potrafimy odrzucić waśnie, spory i być razem” – powiedział Morawiecki.

Przedstawiciele zarówno PO, jak i Nowoczesnej, zwrócili uwagę na obecność w poprzednich latach antysemickich, rasistowskich haseł na marszach 11 listopada. Zaapelowali do premiera, by zapobiegł tego typu incydentom w tym roku, kiedy obchodzone jest stulecie niepodległości.

“Oczywiście my też nie chcemy absolutnie żadnych antysemickich, czy faszystowskich haseł” – twierdzi Morawiecki. “Polska jest ofiarą faszyzmu, barbarzyńskiej niemieckiej napaści, to jest jedna z przyczyn, ale nie jedyna, dla której to powinno być w ogóle zabronione”.