Akceptacja trudnej przeszłości – polskie podziemie a Żydzi

Warszawskie getto

Polskie Państwo Podziemne miało zróżnicowany stosunek do Żydów. Niektórzy członkowie podziemia okazywali im pomoc, inni bez empatii patrzyli na ich sytuację, a jeszcze inni mordowali. W swojej książce Joshua D. Zimmerman szczególnie dokładnie opisuje ciemne strony relacji Żydów z AK. To dobrze, ponieważ ta część polskiej historii wciąż jest zbyt mało znana szerszym kręgom odbiorców.

“Hitler ma pomysł, żeby rozwiązać problem żydowski poprzez osiedlenie Żydów w koloniach na mocy porozumienia z Polską, Węgrami oraz ewentualnie z Rumunią. Powiedziałem mu, że jeżeli uda mu się takie rozwiązanie wprowadzić w życie, to postawimy mu w Warszawie piękny pomnik” – pisał w 1938 r. Józef Lipski, ówczesny ambasador Polski w Niemczech. Oczywiście, nie mógł przewidzieć, co stanie się z Żydami w czasie wojny, ale nie zmienia to faktu, że w Polsce nie widział dla nich miejsca.

Motyw “pomnika dla Hitlera” pojawia się nadzwyczaj często we wspomnieniach dotyczących okupacji. Niejeden mieszkaniec naszego kraju, zdając sobie sprawę z masowych mordów popełnianych na Żydach, przyjmował z ulgą fakt, że “problem żydowski” udało się rozwiązać niemieckimi rękami. I nie zmieniało tego przekonania to, że Żydzi stanowili 10 procent Polskich Sił Zbrojnych, a w 1939 r. “okazywali na polu walki dużo hartu woli i stanowczości w walce z Niemcami”, jak pisał Emanuel Ringelblum.

Postawa części Polaków niepokoiła Jana Karskiego, który w swoim raporcie zwrócił uwagę na brak współczucia w stosunku do Żydów. Warto podkreślić, że polski rząd na uchodźstwie odcinał się od postaw antysemickich, zapewniając już w 1940 r., że powojenna Polska będzie krajem demokratycznym, gdzie wszyscy obywatele będą równi. “Żydzi jako obywatele polscy będą w wyzwolonej Polsce równi w obowiązkach i prawach ze społeczeństwem polskim. Będą mogli bez przeszkód rozwijać swoją kulturę, religię i obyczaje” – mówił Jan Stańczyk, minister pracy i opieki społecznej, członek PPS.

Żydzi, którzy uciekali z terenów zajętych przez Niemców, często kierowali się na wschód. Tam łatwiej było im przeżyć. Rosjanie nie prowadzili masowej otwartej eksterminacji Żydów. Co nie oznacza, że w jakiś szczególny sposób ułatwiali im funkcjonowanie. Żydzi nie mieli zbyt wielu możliwości pracy zarobkowej i zwykle znajdowali zajęcie w strukturach zależnych od władzy. To tylko podtrzymywało fałszywy mit o żydokomunie, a wierząca w niego ludność kompletnie nie potrafiła zrozumieć trudnej sytuacji uciskanej mniejszości. “Dla Żydów Armia Czerwona była jedyną nadzieją na powstrzymanie eksterminacji z rąk Niemców, a dla Polaków jej nadejście oznaczało ‘piąty rozbiór’. Przepaść między tymi dwoma stanowiskami była nie do pokonania” – pisze w swojej książce Zimmerman.

Owszem, byli Polacy, którzy współczuli i pomagali Żydom. Ale większość patrzyła na ich cierpienie co najmniej obojętnie. Coraz więcej wiemy o tych z naszych rodaków, którzy do tego cierpienia się przyczyniali. W czerwcu 1942 r. lwowski okręg AK opracował raport o sytuacji Żydów, w którym napisano m.in.: „Ogromna większość społ. polskiego zajmuje stanowisko wrogie w stosunku do Żydów lub co najmniej negatywne. Jedynie nieliczni Polacy szczerze współczują z losem Żydów (…). Najbardziej zdecydowani antysemici głośno objawiają swoje zadowolenie z powodu likwidacji przez Niem[ców] poważnej cyfry Żydów, podkreślając przy tym ‘to jeszcze za mało’. Większość natomiast potępia brutalne metody stosowane przez Niem[ców] lecz swój stosunek do Żydów określa słowami: dobrze, że to robią Niem[cy] i Ukr[aińcy], bo my nie będziemy zmuszeni tego robić!”.

Zimmerman w swojej pracy stara się pokazać wszelkie odcienie okupacyjnej szarości związanej z relacjami organizacji podziemnych do Żydów. Z dystansu patrzy na historię, która dla nas jest wciąż niezwykle emocjonująca. Przeprowadzone przez autora książki badania nie niosą wiedzy, której byśmy już wcześniej nie znali, ale są jej sprawnym podsumowaniem. Przypominają, że w czasach ekstremalnych trudno jest przewidzieć swoje reakcje, a jeszcze trudniej zachować się tak, by później nie próbować tego ukryć. Trudne rozdziały naszej przeszłości wciąż wymagają szczegółowego opisania i szerszego poznania. Oraz – przede wszystkim – akceptacji.

Joshua D. Zimmerman „Polskie państwo podziemne i Żydzi w czasie II wojny światowej”, tłum. Magdalena Macińska, wyd. PWN



About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów, prowadząca badania dotyczące społeczności żydowskiej w Sokołowie Podlaskim. Redaktor naczelna Jewish.pl.