Grabowski: “Brutalizacja dyskursu w Polsce jest faktem”

Wywiad Andrzeja Pawluszka dla Gazety Wyborczej http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,23874392,andrzej-pawluszek-sekretarz-premiera-morawieckiego-durniow.html

Kilka dni temu Andrzej Pawluszek, doradca premiera Mateusza Morawieckiego, udzielił wywiadu “Gazecie Wyborczej”. Do zadań Pawluszka należy między innymi “utrzymywanie kanałów komunikacji z Izraelem i Żydami”. Kanały te – jak wszyscy wiemy – nie działały najlepiej od stycznia z powodu “polskiego prawa o Holokauście” (nowelizacji ustawy o IPN).

“Odblokowanie” kanałów było – zdaniem doradcy polskiego premiera – nie tak łatwe, jak powinno, z powodu prowadzonych przeze mnie badań, których wyniki komplikują wysiłki doradcy i są sprzeczne z polską racją stanu. Polską racją stanu definiowaną przez młodego doradcę, oczywiście. Ale energiczny doradca premiera nie zatrzymał się na tym. W celu przeciwstawienia się badaniom Grabowskiego na temat skali polskiego współudziału w Holokauście, ma nadzieję na, cytuję: “uczciwą debatę historyków z obu stron, polskiej i izraelskiej, albo szerzej – żydowskiej. Jednak historyków uczciwych; […] z roztropnego środka. Nie ludzi pokroju prof. Grabowskiego, któremu nienawiść do obecnego rządu przesłania rozsądek”.

Mogę tylko założyć, że niesmak (bo nienawiść to mocne słowo) wywołany przez nacjonalistów, będących obecnie u władzy w Warszawie, powinien uniemożliwić każdemu wzięcie udziału w dyskusji o polsko-żydowskiej przeszłości …

To jednak nie wszystko. Doradca premiera oświadczył, że należy wykluczyć z takiej debaty “szaleńców”, takich jak zbuntowany były ksiądz Międlar i prof. Jan T. Gross.

Takie “pozycjonowanie” mówi o stanie umysłu ludzi rządzących dzisiejszą Polską – i ludzi, którzy im doradzają. Gdyby pan Pawluszek doradzał komukolwiek innemu, niż premierowi Morawieckiemu, powinniśmy się martwić. W tym przypadku jednak nie ma powodów do obaw. Poglądy pana Morawieckiego na temat historii w ogóle, a szczególnie na temat historii stosunków polsko-żydowskich, są już tak egzotyczne i głęboko błędne, że żadna rada Pawluszka nie może wyrządzić więcej szkody.

Powód, dla którego zdecydowałem się wspomnieć o sfrustrowanym Pawluszku i jego “strumieniu świadomości”, to anonimowy list, który kilka miesięcy temu nieznana osoba podrzuciła pod drzwi Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Pełen nienawiści antysemicki list (który ostatnio – co nie jest zaskakujące – nie wzbudził zainteresowania warszawskiego prokuratora) odnosił się do mnie jako “oszalałego z nienawiści do Polski i Polaków”.

Teraz doradca polskiego premiera odnosi się do mnie jako do kogoś: “komu nienawiść do obecnego rządu przesłania rozsądek”. Zaskakujące, jak wiele możemy powiedzieć o twórcy anonimowego listu – i o stanie ducha doradcy Morawieckiego – poprzez to jakich sformułowań i wyrażeń zdecydowali się użyć. Brutalizacja dyskursu w Polsce jest faktem – powinniśmy być świadomi jego zasięgu i szybkości, z jaką się pojawia.

Jan Grabowski