Żydzi spędzą święto w szałasie. Zbliżają się wielkie święta wspólnoty żydowskiej Jom Kipur i Sukot

Ceremonia Hawdali po zakończeniu Jom Kipur

Już we wtorek 18 września wspólnota żydowska rozpocznie święto Jom Kipur, czyli Dzień Pokuty, w którym ludzie są oczyszczani z grzechu przed B-giem. Wkrótce potem, 23-30 września, będzie obchodzone święto Sukot dla upamiętnienia wyjścia Żydów z Egiptu. Z tej okazji w Warszawie powstaną specjalne szałasy, w których Żydzi spędzą czas na modlitwach. Jeden z nich stanie pod Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Wszystkie żydowskie święta wypełnione są zwyczajami kultywowanymi od pokoleń. Tradycja nakazuje, żeby dzień przed Jom Kipur poświęcić na jedzenie, dawanie jałmużny oraz przygotowanie się do święta. Tego dnia zwyczajowo spożywa się dwa duże posiłki. Należy również zjeść ciasto miodowe, o które należy najpierw poprosić – symbolizuje to, że gdyby człowiek był zmuszony o coś prosić w nadchodzącym roku, to niezależnie od tego zostanie pobłogosławiony słodkim rokiem.

Jom Kipur to święto jednoczenia się ze Źródłem na Wysokościach, najświętszy dzień w roku. O duchowym wymiarze tego święta świadczą tradycje nakazujące zapomnienie o przyziemnych potrzebach. Przez 26 godzin obowiązuje ścisły post – nie wolno ani jeść, ani pić. W tym dniu należy ubrać się na biało, co nawiązuje do koncepcji upodobnienia siebie do natury aniołów. Inne zwyczaje obowiązujące w czasie Jom Kipur to zakaz noszenia skórzanego obuwia, mycia całego ciała, a także używania mydła, kremów czy perfum. To również czas wyznawania grzechów i modlitwy. Pięć głównych modlitw odbywa się w synagodze, z których ostatnią wieńczy dęcie w szofar (barani róg). Dźwięk szofaru znamionuje koniec świętego dnia Jom Kipur.

Tuż po święcie Jom Kipur rozpoczyna się planowanie dłuższego i bardziej radosnego święta Sukot, obchodzonego dla upamiętnienia wyjścia Żydów z Egiptu. Co roku religijni Żydzi przenoszą się z tej okazji do specjalnie zbudowanych szałasów. Spędzają tam czas na modlitwie i studiowaniu pism, a nawet, jeśli jest taka możliwość, nocują w nich. Święto w Izraelu trwa siedem, zaś w diasporze osiem dni. Kobiety, jak podczas wszystkich żydowskich świąt, zapalają na jego inaugurację świece – są jednak zwolnione z obowiązku przenoszenia się na czas Sukot do szałasów. Idea mieszkania przez kilka dni w tymczasowych schronieniach, jakimi są szałasy, odzwierciedla wiarę i przekonanie Żydów, że również i ten świat materialny jest tymczasowy, a po nim nastąpić ma wieczny świat duchowy.

Z okazji święta Sukot Chabad Lubawicz zamierza ustawić szałasy także w Warszawie, pod Muzeum Historii Żydów Polskich Polin oraz przy siedzibie wspólnoty, przy ulicy Słomińskiego 19. Oba szałasy będą dostępne rano od poniedziałku 24 września. Po Warszawie będzie poruszał się także mobilny szałas.

„Szałasy budowane z okazji Sukot stają w wielu miastach na całym świecie. Cieszę się, że Warszawa, w której przez wieki wspólnie żyli Polacy i Żydzi, także do nich dołączyła. Warszawiacy i goście stolicy będą mieli okazję zobaczyć, jak obchodzi się to ważne dla wszystkich Żydów święto” – powiedział Rabin Szalom Ber Stambler, przedstawiciel Chabad Lubawicz w Polsce.

Sukot to także święto plonów jesiennych. Żydzi cieszą się z możliwości świętowania razem z B-giem. Dziękują Mu za plony, które zebrali i proszą, aby starczyły na cały rok. Sukot to również czas poszukania wewnętrznej harmonii duchowej. Do tego aspektu święta nawiązuje tradycja błogosławieństwa nad „czterema rodzajami”, czyli arba minim. Chodzi o cztery gatunki roślin: etrog (cytrus), lulaw (gałązka palmowa), hadasa (mirt) i arawot (wierzba). Rytuał żydowski nakazuje, by każdego dnia Sukot (oprócz Szabatu) potrząsać połączonymi ze sobą w specjalny sposób arba minim. Wykonuje się następujące ruchy, trzykrotnie w sześciu kierunkach świata: trzy razy na południe, trzy razy na północ, trzy razy na wschód, trzy razy do góry (zenit), trzy razy do dołu (nadir) oraz trzy razy na zachód (przez swoje ramię). Jest to forma medytacji mająca na celu wprowadzenie harmonii w wewnętrzny świat emocji i duchowości.