“Los Ringelbluma to nie tylko Polacy ratujący Żydów, ale też Polacy mordujący Żydów”

Tablica w miejscu, gdzie znajdował się bunkier Krysia, 7.03.2021

W niedzielę rano udałem się na ul. Grójecką, tam gdzie kiedyś mieścił się schron “Krysia”, w którym ukrywało się prawie czterdziestu Żydów, w tym Emanuel Ringelblum wraz z żoną i synem. Bunkier wpadł 7 marca 1944 r. , a wszystkich jego mieszkańców Niemcy rozstrzelali w ruinach getta w kilka dni później. Razem z Żydami zginęło wówczas też dwóch Polaków, którzy ich ukrywali. Pod tablicą upamiętniającą te tragiczne wydarzenia złożyłem wtedy mały kamyk.

Dobrze się stało, że byłem tam wcześnie rano, bo nieco później pod tablicą pojawił się p. Szpytma, wice-kierownik IPN-u, z wieńcem. Trzeba naprawdę wielkiej hucpy, żeby kierownik IPN, instytucji, która miesiąc temu mianowała byłego neofaszystę na kierownicze stanowisko, śmiał pojawiać się nad symbolicznym grobem pomordowanych Żydów. Ale cóż, w takim kraju żyjemy.

To nie był jednak koniec upamiętniania bo dziś, w poniedziałek, pod tablicą pojawiła się nowo mianowana dyrektor ŻIH, pani Monika Krawczyk, wraz z asystą. Z obszernej relacji filmowej, którą obejrzałem na FB Żydowskiego Instytutu Historycznego wynika, że p. Krawczyk zdecydowała się naświetlić tragiczne wydarzenia jako przykład polsko-żydowskiego braterstwa. Jako przykład poświęcenia Polaków niosących Żydom pomoc – choćby kosztem własnego życia. Co w sumie jest słuszne, choć zupełnie nie wiem dlaczego pominęła milczeniem udział innych Polaków – agentów Polskiej Policji Kryminalnej – w ujęciu Ringelbluma oraz wszystkich innych mieszkańców bunkra “Krysia”. Przecież bez pracy wywiadowczej tych Polaków Ringelblum być może przeżyłby wojnę. Los Ringelbluma to nie tylko więc Polacy ratujący Żydów, ale też Polacy mordujący Żydów. Warto o tym pamiętać. A gdyby pani Krawczyk chciała coś na ten temat sobie poczytać, to odsyłam ją do artykułu opublikowanego przeze mnie swego czasu na łamach pisma Zagłada Żydów, którego skrót ukazał się na łamach Gazety Wyborczej.

Jan Grabowski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!