“Demokracja nie oznacza konieczności znoszenia wszystkiego” – argumentują władze Berlina i zabraniają neonazistom demonstrować 9 listopada.
Marsz skrajnej prawicy miał się odbyć w piątek w związku z 80. rocznicą Nocy Kryształowej. Niemieckie władze jednak zabroniły jego organizacji. Od decyzji tej istnieje możliwość odwołania się do sądu.
Lokalni politycy uznali, że przemarsz skrajnej prawicy byłby prowokacją oraz znieważeniem pamięci ofiar wydarzeń z 1938 r.
Kilka dni temu do władz wpłynął list, podpisany przez 23 osoby, które domagały się zakazu marszu, argumentując, że “antysemityzm i rasizm nie są objęte wolnością wypowiedzi”.
Noc kryształowa to pogrom na ludności żydowskiej, do którego – z inicjatywy władz – doszło w nocy z 9 na 10 listopada 1938 r. w nazistowskich Niemczech. Zniszczono wiele żydowskich domów, kilka tysięcy sklepów, spalono prawie 200 synagog oraz zamordowano 91 Żydów.
