Dyrektor Muzeum Getta: Nie wyobrażam sobie budowania tej instytucji bez udziału polskich Żydów

Przedstawiciele Muzeum Getta Warszawskiego spotkali się 14 lutego z przedstawicielami organizacji żydowskich, by przedstawić program i działalność swojej placówki. – W Polsce jest wiele wystaw i upamiętnień, ale nie ma jednej instytucji, gdzie Zagłada byłaby badana w sposób całościowy. Ja widzę nasze muzeum, jako centrum upamiętnienia, edukacji na temat historii Żydów w czasie Holokaustu – mówi prof. Daniel Blatman, główny historyk muzeum.

W czasie spotkania, Albert Stankowski, dyrektor muzeum, podsumował prawie roczną pracę nad projektem. Placówka wydzierżawiła dawny szpital Bersohnów i Baumanów na 30 lat. Obecnie prowadzone są prace sprawdzające stan techniczny budynku. Poza przygotowaniem wystawy stałej, dla pracowników muzeum istotna jest też działalność edukacyjna i przewodnicka. – Wielu naszych przyjaciół, wiele osób, które były świadkami tej historii, w ostatnim czasie odeszło – mówi Albert Stankowski. – Dlatego musimy zrobić wszystko, by pamięć o tych strasznych czasach została utrwalona; by młodzież stała się strażnikiem tej pamięci.

Prof. Blatman jest świadom debaty, toczącej się wokół muzeum. Zapewnia, że polska społeczność żydowska to grupa, na której wsparciu najbardziej mu zależy. – Bez tego wsparcia projekt nie może się udać – uważa.

– Na świecie jest wiele muzeów i wystaw dotyczących Zagłady. Najważniejsze to Jad Waszem i Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Żadne z nich nie leży w miejscu, gdzie Zagłada się wydarzyła. W Polsce jest wiele wystaw i upamiętnień, ale nie ma jednej instytucji, jednego muzeum, gdzie Zagłada byłaby badana w sposób całościowy – przekonuje Blatman. – Ja widzę nasze muzeum, jako centrum upamiętnienia i edukacji na temat historii Żydów w czasie Holokaustu; zwłaszcza społeczności żydowskiej w getcie warszawskim.

– Muzea historyczne muszą wypracować jakieś porozumienie ze społecznością, w jakiej się znajdują. W Jad Waszem jest to narracja syjonistyczna, w Waszyngtonie pokazano, że Amerykanie wyzwolili Europę spod jarzma nazizmu. Nasze muzeum powinno przemawiać przede wszystkim do polskiego społeczeństwa. Powinno odpowiadać na potrzeby edukacyjne młodego pokolenia – podkreśla Blatman.

– Nie wierzę w podzielone historie. Historia jest jedna. Historia Żydów jest połączona z tym społeczeństwem, które było terroryzowane przez tego samego sprawcę. Nie zrównujemy losu polskiego i żydowskiego. Ale to naziści zbudowali mur między Polakami, a Żydami – zaznacza Blatman.

Albert Stankowski przyznał, że bolały go krytyczne słowa, jakie padały w ciągu ostatnich miesięcy pod adresem muzeum. – To tak, jakby autor jeszcze nie zebrał materiału do książki, a ktoś już wiedział, jaka to będzie książka – wyjaśnił. – Dla mnie ważne jest, by społeczność polskich Żydów nie była marginalizowana. Nie wyobrażam sobie budowania tej instytucji bez udziału polskich Żydów.

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.