Gowin: “Badania prowadzone przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów budzą kontrowersje”

Fot. @Fondation_Shoah / Twitter

Minister nauki, Jarosław Gowin, uważa, że w czasie paryskiej konferencji naukowej dotyczącej badań nad Holokaustem nie doszło do antysemickich incydentów. Podkreśla jednocześnie, że “badania prowadzone przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Polsce budzą kontrowersje uczonych, budzą kontrowersje opinii publicznej”.

Konferencja „Nowa polska szkoła badań historycznych nad Zagładą” odbyła się od 21 do 22 lutego w Paryżu. Polscy badacze Holokaustu zostali werbalnie zaatakowani po konferencji. Profesor Jacek Leociak z Polskiej Akademii Nauk został obrzucony wyzwiskami po wyjściu z siedziby Szkoły Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych (EHESS), gdzie odbywało się spotkanie, a w internetowych komentarzach życzono mu nawet śmierci. Podobna sytuacja spotkała profesora Jana Grabowskiego, na co dzień pracującego na Uniwersytecie w Ottawie, którego po wyjściu z EHESS grupa Polaków wyzywała od parchów.

“W dużej auli EHESS, jednej z najbardziej prestiżowych uczelni francuskich, przez cały czas dwudniowych obrad towarzyszyła nam spora grupa Polaków pod duchową opieką księdza katolickiego. Mój referat był wielokrotnie wyklaskiwany, wytupywany, zagłuszany okrzykami. Również inne referaty spotykały się z pomrukami i okrzykami niezadowolenia. Musiałem podnosić głos, by przebić się przez okrzyki ‘prawdziwych Polaków’. Była to atmosfera wiecowa, a nie akademicka. Gwałtownie domagano się głosu” – relacjonował prof. Jacek Leociak. “Kiedy organizatorzy przekazali mikrofon jednej z pań, padły absurdalne oskarżenie i pomówienia, oraz antysemickie tyrady, interpretujące m.in. Talmud. Dalsze udzielanie głosu bojówkarzom równałoby się naszej zgodzie na zniszczenie przez nich naukowej konferencji, czyli spełnienia ich scenariusza. Ale na to zgody być nie może”.

„Mierzenie się z najtrudniejszymi rozdziałami historii polsko-żydowskiej jest niewątpliwie trudnym i długotrwałym procesem” – uważa Agnieszka Markiewicz, dyrektorka AJC Central Europe z siedzibą w Warszawie. „Jednak bezwarunkowe odrzucanie nowych wyników badań naukowców oraz oskarżanie ich o antypolonizm jest nie do przyjęcia i przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Ważne jest, aby powstrzymać się od prób monopolizowania i upolityczniania dyskursu historycznego”.

Incydent, który miał miejsce podczas konferencji, natychmiast potępiła francuska minister szkolnictwa wyższego Frédérique Vidal. „Ani presja, ani groźby nie mogą zagrozić wolności akademickiej. Historia to nauka; uprawiają ją historycy” – napisała na Twitterze Vidal.

Vidal w liście do ministra Gowina zwróciła uwagę, że obecni na konferencji przedstawiciele IPN nie reagowali na antysemickie ekscesy, a samo spotkanie było krytykowane w mediach społecznościowych przez IPN i ambasadę Polski we Francji, co może świadczyć o “niedopuszczalnej ingerencji w wolność badań naukowych”.

“W poniedziałek rano pani minister otrzyma moją odpowiedź. Konsultowałem fakty z ambasadorem Polski w Paryżu, skądinąd uczonym o znaczącym dorobku. Zdecydowanie zaprzeczył tezom pani minister, jakoby padały tam jakiekolwiek akcenty antysemickie” – powiedział minister Gowin. “W Polsce po doświadczeniach komunizmu nikogo nie trzeba uczyć, jak wielką wartością jest wolność nauki. Patrząc na gigantyczną skalę protestów uczonych i studentów we Francji wydaje się, że raczej problemy są tam, a nie tutaj nad Wisłą”.

“Badania prowadzone przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Polsce budzą kontrowersje uczonych, budzą kontrowersje opinii publicznej. Drugą stroną wolności nauki jest prawo do krytyki. Natomiast równocześnie chcę podkreślić, że Centrum jest finansowane z grantów państwowych zarówno w poprzednich latach, jak i w obecnej kadencji. To jest najlepszy dowód na to, że wolność nauki w Polsce nie jest niczym zagrożona” – zaznaczył Gowin.

Jedna z obserwatorek konferencji powiedziała w internetowej relacji, że “Żydzi są narodem podstępnym. Chcą wtargnąć w polską oświatę – znając Żydów będą różnymi ścieżkami dążyć, by to osiągnąć”. Jej zdaniem w obradach nie uczestniczyli Francuzi “czystej rasy”, ponieważ “większość osób rozmawiała tu w języku polskim i jidysz”.