Wbrew temu, co sugeruje IPN na swoim FB, to nie Żydzi wydali Ringelbluma

Na Facebookowym profilu IPN pojawiła się informacja o rocznicy śmierci Emanuela Ringelbluma, historyka warszawskiego getta, który ukrywał się w – zdemaskowanym 7 marca 1944 r. – bunkrze “Krysia”. Do tej informacji IPN dołączył grafikę z cytatem z Ringelbluma, skarżącego się na policję żydowską, która doprowadziła do wykrycia niejednej kryjówki. Problem w tym, że mieszkańców “Krysi” aresztowała Polska Policja Kryminalna, będąca częścią niemieckiej Kripo, a w 1944 r. w Warszawie nie było już od dawna żadnych żydowskich policjantów.

W bunkrze “Krysia”, wykopanym pod szklarnią, przy ul. Grójeckiej ukrywało się 38 Żydów. Wśród nich Emanuel Ringelblum z żoną Judytą i synem Urim. Opiekował się nimi ogrodnik Mieczysław Wolski wraz z rodziną. W marcu 1944 r. ktoś jednak doniósł na Wolskiego. Kto? To nie jest jasne do dzisiaj. Niektóre źródła podają, że była dziewczyna Wolskiego zemściła się w ten sposób po zerwaniu związku. Inne, że był to pewien 18-letni Polak, na którym podziemie później wykonało wyrok śmierci. Jeszcze inne winą obarczały funkcjonariusza policji granatowej, którego uwagę zwróciła ilość żywności trafiającej do gospodarstwa Wolskiego.

Informacja ta wreszcie trafiła do Polskiej Policji Kryminalnej, gdzie działała – specjalnie utworzona – sekcja “przeciwżydowska”. Polscy funkcjonariusze Kripo przed wojną pracowali w Urzędzie Śledczym. Byli najlepszymi policjantami z doświadczeniem w służbie. Od kwietnia 1943 r., kiedy wybuchło powstanie w getcie warszawskim, to właśnie ci policjanci zajęli się wyszukiwaniem po aryjskiej stronie ukrywających się Żydów. Działali w ramach Kriegsfahndungkommando – Oddziału Poszukiwań Wojennych. Sekcją tą dowodził Werner Balhause, jednak przełożonym polskich policjantów był Wacław Stroka, a od 1944 r. Zygmunt Głowacki.

Policjanci znali się na swojej pracy. Według jednej z relacji “aresztowania Żydów były przeprowadzane często, przeciętnie raz lub dwa razy tygodniowo”. Zdemaskowanie bunkra “Krysia” było jednym z największych sukcesów tej grupy.

7 marca 1944 r. “Balhause zarządził, aby wszyscy pojechali razem z nim. Pojechaliśmy samochodem na ulicę Grójecką, nr. nie pamiętam, było to na odcinku między pl. Narutowicza a krańcowym przystankiem tramwajowym jadąc w kierunku Okęcia. Po przybyciu na miejsce okazało się, że było tam już kilkunastu Niemców z gestapo. Przez bramę weszliśmy na teren posesji gdzie znajdowały się inspekty, które zostały obstawione przez gestapowców i przez nas. Jak się już na miejscu zorientowałem, został zatrzymany ogrodnik, który był właścicielem inspektów, i jego syn, kilkunastoletni chłopak. Na polecenie któregoś z Niemców syn ogrodnika wszedł do bunkra znajdującego się pod inspektami i wytłumaczył znajdującym się tam Żydom, że wszelki opór jest bezcelowy i żeby wszyscy wyszli. Żydzi z tego bunkra wyszli pojedynczo; było ich dwadzieścia kilka osób i zostali zatrzymani przez gestapo. Żydzi ci byli różnej płci i wieku, były nawet dzieci. Po zatrzymaniu Żydzi oraz ogrodnik i jego syn zostali przewiezieni do gestapo, a my powróciliśmy do Dyrekcji”.

W tej akcji w żaden sposób nie brali udziału żydowscy policjanci. Nie mogli tego robić, bo nie mieli szans funkcjonować w Warszawie – ani jako policjanci, ani jako Żydzi.

♦10 marca 1944 roku w ruinach #WarszawskieGetto Niemcy rozstrzelali Emanuela Ringelbluma – historyka, działacza…

Opublikowany przez Instytut Pamięci Narodowej Niedziela, 10 marca 2019

IPN w swoim wpisie zamieścił informację o tym, że “na skutek denuncjacji schron ‘Krysia’, w którym ukrywał się Ringelblum wraz z rodziną – został wykryty przez Niemców”. W tekście Instytut nie wspomina o policji żydowskiej, ale dołącza do posta grafikę z cytatem z Emanuela Ringelbluma, który pisał: “Okrucieństwo policji żydowskiej było bardzo często większe niż Niemców, Ukraińców i Łotyszów. Niejedna kryjówka została ‘nakryta’ przez policję żydowską, która zawsze chciała być ‘plus catholique que le pape’, by przypodobać się okupantowi. Ofiary, które znikły z oczu Niemca, wyłapywał policjant żydowski”.

Dlaczego użyto akurat tego cytatu? Co ma on wspólnego ze sprawą donosu dotyczącego bunkra “Krysia”? Czemu ma to służyć?

Odpowiedź można znaleźć w komentarzach pod tym postem: “Kain zabił brata Abla to ich genotypu cechą”, “Żyd Żyda kapował”, “Tak ale tego mema trzeba przetłumaczyć na angielski i jidysz i rozpowszechniać”, “Nawet Niemiec potrafił darować komuś życie. Zaś oni nie…”

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.