Dlaczego MKiDN nie zmieni dyrektora Muzeum w Treblince

Minister Jarosław Sellin podczas wczorajszej uroczystości upamiętniającej m.in. Emanuela Ringelbluma, przypomniał, że dla MKiDN ważnym miejscem jest też Muzeum w Treblince. Tak ważnym, że – mimo iż współprowadzi je już trzeci miesiąc – nie ogłosiło konkursu na dyrektora tej placówki. To może dziwić, zwłaszcza w kontekście uporu, z jakim ministerstwo dążyło do rozpisania konkursu na dyrektora Muzeum Polin.

Muzeum w Treblince na początku swego istnienia należało do Nadleśnictwa w Sokołowie Podlaskim. Później stało się częścią Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Od początku tego roku współprowadzi je MKiDN oraz Marszałek Województwa Mazowieckiego.

Aby przyjrzeć się działalności muzeum, warto sięgnąć do corocznych sprawozdań. Dowiemy się z nich, że w 2017 r. zorganizowano tam 6 ważnych uroczystości, z czego samo muzeum było organizatorem jedynie dwóch z nich. Za pozostałe odpowiadali: Ministerstwo Edukacji Izraela, Zakład Karny w Siedlcach, ŻIH, Mazowiecki Urząd Wojewódzki.

Wśród osiągnięć dyrektor muzeum, Edward Kopówka, wymienia m.in. swój udział w otwarciu wystawy w Zachęcie, wizytę w Muzeum II Wojny Światowej, czy przejście w Marszu Pamięci organizowanym przez ŻIH 22 lipca w Warszawie.

W 2016 r. do osiągnięć muzeum zaliczono wizytę senator Anny Marii Anders, a w 2015 r. udział dyrektora Kopówki w lunchu roboczym w Ambasadzie Austrii.

Ważnym wydarzeniem w roku 2014 było z pewnością odkrycie płytek ceramicznych z “gwiazdami Dawida”. Pracująca na terenie dawnego obozu zagłady w Treblince Caroline Sturdy Colls z Uniwersytetu Staffordshire ogłosiła, że odkryła płytki, którymi wyłożone były komory gazowe, a znajdujące się na nich gwiazdy Dawida miały uspokoić zapędzonych tam ludzi. Archeolożka nakręciła o tym nawet film – dziś już niedostępny w Internecie. – Grupa brytyjskich archeologów znalazła różnokolorowe kafelki sygnowane gwiazdą Dawida, którymi Niemcy wyłożyli komory gazowe – mówił wtedy w rozmowie z PAP Edward Kopówka. – Podejrzewamy, że kafelki wykonała firma żydowska, co dowodzi, że budując obóz Niemcy wykorzystywali przedsiębiorstwa żydowskie i ściągali materiały z getta warszawskiego, czy okolicznych gmin żydowskich. Kafelki pochodziły prawdopodobnie z Siemiatycz, ale nie zostało to jeszcze potwierdzone.

Otóż wszystko zostało bardzo szybko potwierdzone, ponieważ Sturdy Colls i Kopówka patrzyli na płytki od spodu, a wspomniana gwiazda nie była symbolem religijnym, a logotypem fabryki “Dziewulski i Lange” założonej w 1883 r. Wchodzący do komór tego znaku nie widzieli, skoro znajdował się od strony, którą płytki były przytwierdzone do podłoża.

Wspominając działalność dyrektora Muzeum w Treblince, warto powiedzieć o jego pracy naukowej. Jego doktorat dotyczył Żydów w Siedlcach w latach 1850-1945. Próżno tam szukać opisu działalności narodowców w okresie międzywojennym, kiedy bojkot sklepów żydowskich był w regionie silny i odbijał się szerokim echem w całej Polsce. Nie dowiemy się również niczego na temat negatywnych postaw Polaków w okresie wojennym, bo autor nie zechciał skorzystać z takich materiałów dostępnych w IPN.

Biorąc to wszystko pod uwagę, może nie warto już zadawać pytania, dlaczego MKiDN nie organizuje konkursu na dyrektora Muzeum w Treblince. Nie robi tego, bo ma najlepszego, jakiego mogło sobie wymarzyć.

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.