Katowice: miasto chce poznać, zrozumieć i pamiętać

Dariusz Walerjański

„Wielu mieszkańców ma potrzebę poznania lokalnej historii i chce ją odkrywać na każdej płaszczyźnie”. O Katowicach i pamięci o żydowskich mieszkańcach miasta rozmawiamy z Dariuszem Walerjańskim, opiekunem naukowym zbliżającego się wydarzenia „MY/WY – katowiccy Żydzi”.

Wydarzenie “MY/WY – katowiccy Żydzi” ma przypomnieć o zapomnianych mieszkańcach miasta. Dlaczego zapomnianych? Czy Katowice do tej pory nie upamiętniały miejscowej społeczności żydowskiej?

Dariusz Walerjański: W kwietniu 1988 r. na pustym placu po synagodze, z inicjatywy ocalałych katowickich Żydów, wmurowano kamień węgielny pod przyszły pomnik poświęcony pamięci społeczności żydowskiej oraz katowickiej synagodze. Dołączono list w języku hebrajskim opisujący kto i dlaczego to uczynił, podpisany przez ówczesnego prezydenta miasta Jerzego Świerada. Tak to się zaczęło w minionym wieku. Pomnik stoi do dziś, lecz bywa „zasłaniany” przez tych co tam handlując zarabiają na życie.

Dzieje ludności żydowskiej w Katowicach, mimo podjętych wielu badań, publikacji prasowych wciąż pozostają właściwie nieznane szerszemu społeczeństwu. Mało kto z współczesnych mieszkańców może wskazać miejsca, w których przed 1939 r. stały synagogi lub gdzie znajduje się żydowski cmentarz wyznaniowy. W swej powojennej historii miasto Katowice co jakiś czas temat dziejów Żydów katowickich upowszechniało poprzez działania kulturalne w ramach dni judaizmu czy Śląskiego Festiwalu Kultury Żydowskiej (odbyły się tylko dwie edycje w 2012 i 2013 roku). Wiele dobrego sukcesywnie od trzech lat czyni dla popularyzacji kultury żydowskiej Miejska Biblioteka Publiczna w Katowicach, organizując Tydzień Kultury Żydowskiej, a to wszystko dzięki kreatywności pracownika tej instytucji, którego warto tu wspomnieć, Sławomira Hordejuka. Myślę, że za pięć lat to się zmieni, ponieważ miasto Katowice, a szczególnie jego instytucje kulturalne przy współpracy z katowicką Gminą Żydowską, od kilku lat prowadzi działalność edukacyjną w tym kierunku w duchu tolerancji i poszanowania dla wielokulturowości miasta – tej dawnej i tej obecnej.

Ilu Żydów mieszkało w Katowicach przed wojną? Jak wyglądał ich wkład w rozwój miasta?

W 1939 r. Katowice zamieszkiwało 8587 Żydów, którzy stanowili 6,3% ogółu. Po wkroczeniu do miasta we wrześniu 1939 r. wojsk niemieckich, sytuacja żydowskich mieszkańców bardzo szybko się zmieniała i pogarszała. Stopniowe deportacje Żydów do gett utworzonych w Zagłębiu Dąbrowskim, następnie od 1942 r. do ośrodków zagłady, zakończyły prawie ponad stuletnie dzieje społeczności żydowskiej w Katowicach.

Ich wkład w rozwój miasta był znaczący. To dzięki ich zaradności, odwadze w mieście otwarto pierwsze hotele, budowano okazałe budynki użyteczności publicznej i sakralnej, członkowie społeczności żydowskiej zasiadali w radzie miasta. Odpowiem słowami honorowego obywatela oraz założyciela miasta Katowice Richarda Holtzego (1824-1891) „Żydom – ich przedsiębiorczości, zamożności, bystrości umysłu – Katowice mają wiele do zawdzięczenia i tylko w zacietrzewieniu można negować fakt, iż właśnie w dziedzinie komunalnej stali się szermierzami postępu dzięki swej inteligencji i praktycznej solidarności”.

14 czerwca w Strefie Centralnej na pierwszym piętrze Miasta Ogrodów w Katowicach opowie Pan o zróżnicowanej tożsamości Żydów na Górnym Śląsku. Na czym to zróżnicowanie polegało?

To trudne pytanie o tożsamość Żydów na Górnym Śląsku. Co o niej możemy powiedzieć to to, że na pewno była i w ostatnim czasie próbujemy ją w sposób naukowy określić. To co wiemy o Żydach z XIX wieku odtwarzamy na podstawie zachowanych dokumentów i relacji ocalałych świadków, którzy również odtwarzają to na podstawie tego, co im opowiadali ich rodzice urodzeni pod koniec XIX wieku. Nie jest to łatwe, bo porównać to można do tłumaczenie poezji nieżyjącego autora – da się to uczynić, ale zawsze jest to obarczone jakimś błędem. Moim zdaniem ta tożsamość była silnie związana z kulturą niemiecką i silną – szczególnie w. XIX wieku – asymilacją, emancypacją Żydów, postawą obywatelską oraz lojalnością wobec ówczesnej władzy, otwartością Żydów na inne religie. Wymienione postawy miały na celu zaprzeczenie krążącym od wieków stereotypom o podłożu antysemickim, pokazującym takiego Żyda chciwego, kłamliwego, oszusta nastawionego na zarobek za wszelką cenę. Żyda określano mianem typowego wschodniego „Mośka”. Ten stereotyp był powielanym w ówczesnej prasie polskojęzycznej i niemieckojęzycznej (Katolik, Górnoślązak, Głos Górnego Śląska, Gwiazda Cieszyńska, Schlesische Volkszeitung). Na pewno wiemy, że zamieszkujący teren Śląska Żydzi byli w latach 20. XX wieku dumni ze swojej ponad 600-letniej historii, tworząc we Wrocławiu (wówczas Breslau) Muzeum Żydowskie. W 1926 roku wyszedł specjalny numer znanego syjonistycznego magazynu MENORAH (Menorah Jüdisches Familienblatt für Wissenschaft, Kunst), wydawanego w Wiedniu, poświęcony tylko kulturze i historii Żydów Śląskich.

Czy w Katowicach funkcjonują programy edukacyjne dla młodzieży dotyczące mniejszości?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Osobiście się z takim programem w ostatnich szczęściu latach nie spotkałem. Być może one są realizowane, ale ich zasięg jest bardzo lokalny i związany z nauczycielem, który swoim uczniom chce tę zapomnianą historię przedstawić w ramach zajęć z regionalizmu. Dawno temu na początku XXI wieku pamiętam taki program zorganizowany przez Pałac Młodzieży w Katowicach, gdzie prowadziłem zajęcia dla najmłodszych z podstaw języka hebrajskiego. Pewne ważne działania edukacyjne adresowane do nauczycieli swojego czasu również podejmował Regionalny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli WOM w Katowicach.

W jaki sposób mówić o trudnej przeszłości? Czy można przekazywać historię Sprawiedliwych, nie dając złudnego poczucia, że takie zachowania były powszechne? I z drugiej strony – jak mówić o tych Polakach, którzy krzywdzili Żydów w czasie wojny?

O trudnej tragicznej przeszłości zawsze należy mówić prawdę, nawet jeśli jest ona trudna. Mnie uczono, że przyszłość każdego narodu jest ściśle związana z namysłem nad jego przeszłością. Jak zrozumieć Holokaust, jak zrozumieć bohaterską postawę ratujących, za którą jednak krył się strach, a jednak to czynili, pomagając tym, którzy na śmierć byli skazani za swoje pochodzenie? Jak to wszystko zrozumieć? Przez wiele lat milczano i teraz to się mści, co było ostatnio mocno widoczne w społeczno-politycznej dyskusji. Jestem za interdyscyplinarną edukacją na ten temat. My zbyt upraszczamy polsko–żydowską, wojenną przeszłość, Wielu chciałoby, aby była ona taka czarno-biała, ale ona posiada wiele odcieni szarości. Brakuje nam wciąż szerszego spojrzenia, bo Holokaust to nie tylko tragedia narodu żydowskiego, to dramat nas wszystkich. Nie wiem, czy kiedykolwiek da się to zrozumieć i wytłumaczyć, ale próbować trzeba m.in. opowiadając o tych Sprawiedliwych i tych niegodziwych.

Czy historia jest dziś ważna dla współczesnych mieszkańców Katowic?

Obserwuje w tym kierunku pozytywne oddolne działania. Wielu mieszkańców ma potrzebę poznania lokalnej historii i chce ją odkrywać na każdej płaszczyźnie. Widać to dobrze w czasie organizowania różnego rodzaju spacerów, wycieczek, czy znikających z półki publikacji opowiadających o tym co z dawnego bytu w Katowicach pochodzi. Historie miejsc, ludzi, o których przez lata nie mówiono z przyczyn politycznych, pokazują miasto, jakiego wielu nie zna. W starożytności żył i tworzył historyk Tukidydes z Aten który powiadał: Narody tracąc pamięć, tracą życie. Inna mądrość mówi nam, że „bez znajomości dziejów Żydów nie da się zrozumieć historii Zachodniego Świata, tak samo jak bez wiedzy o kulturach klasycznych” (cyt. Piotr Kuncewicz). Zorganizowane wydarzenie z pomysłu i inspiracji Grzegorza Tomczewskiego, przy dużej współpracy miasta „My/Wy Katowiccy Żydzi” pokazuje, że miasto chce poznać, zrozumieć i pamiętać.

Rozmawiała Katarzyna Markusz

Dariusz Walerjański – historyk, muzealnik, członek Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, Fundacji Brama Cukermanna oraz Lider Dialogu polsko-żydowskiego, jeden z pierwszych w woj. Śląskim podjął się ratowania dziedzictwa żydowskiego poprzez jego dokumentację oraz propagowanie. Konsultant naukowy i jeden z współautorów pierwszej w Polsce stałej wystawy muzealnej dotyczącej dziejów Żydów Górnośląskich w Muzeum w Gliwicach. Za swoją działalność nagrodzona przez Państwo Izrael Honorowym Dyplomem za ratowania dziedzictwa żydowskiego oraz nagrodzony złotą odznaką za ochronę zabytków przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa RP.

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.