Nieoczekiwane reperkusje działań IPN w Rzeszowie

Tablica upamiętniająca cmentarz żydowski w Rzeszowie.

Organizatorzy Marszu Pamięci Ofiar Getta Rzeszowskiego rezygnują z kolejnych obchodów. To reakcja na zarzuty ze strony IPN.

Marsz Pamięci był organizowany od 17 lat przez grupę społeczników w rocznicę likwidacji getta w Rzeszowie. Nie podawali swoich nazwisk, podpisując się jako „organizatorzy”. Uważali, że „szukanie poklasku przy wydarzeniach tej rangi jest niegodne i nikczemne”.

Obchody nie były jedynym przejawem ich działalności na rzecz upamiętnienia ofiar Zagłady. W 2005 r. na cmentarzu żydowskim w Rzeszowie, zniszczonym przez Niemców w czasie wojny, a dziś stanowiącym park, odsłonili kamień przypominający o eksterminacji Żydów.

W tym roku zastrzeżenia do uroczystości zgłosił Instytut Pamięci Narodowej. Jego urzędnicy stwierdzili, że podana na afiszach nazwa – XVII Marsz Upamiętniający Haniebną Likwidację Getta Żydowskiego w Rzeszowie – nie zawiera informacji o sprawcach, jest „spekulatywna” i „może budzić zaniepokojenie i obawy przed prowokacją”. Wyrazili dezaprobatę dla objęcia Marszu patronatem przez prezydenta miasta.

Marsz odbył się 7 lipca, jednak oświadczenie IPN dotknęło organizatorów. Postanowili zrezygnować z kolejnych obchodów. Wystosowali list otwarty do prezydenta Rzeszowa, w którym napisali m.in.:

„Pozostaje dla nas rzeczą niepojętą i niezrozumiałą sytuacja, gdy cały rzeszowski IPN zajmuje tak jednoznaczne stanowisko wobec organizowanego przez nas Marszu Pamięci. (…) Jak rozumiemy, oświadczenie to jest stanowiskiem całego Urzędu Państwowego, zatem należy się bać, uwzględniając powagę zaistniałej sytuacji. (…) Jak do tej pory nigdy nie zdarzyło się, by ktokolwiek, zarówno ze strony środowisk żydowskich, naukowych jak i urzędów państwowych i władz miasta, negował zawartość merytoryczną naszych afiszy informujących o tym wydarzeniu.

Na kamieniu pamięci znajduje się symboliczna macewa, na której widnieje wyraźny i czytelny napis, sporządzony w dwóch językach – polskim i hebrajskim, że zbrodni dokonali hitlerowscy okupanci. Należy zatem zapytać panów z rzeszowskiego IPN, kimże wedle ich rozumienia byli owi «hitlerowscy okupanci» i czy można przy zachowaniu względnej sprawności intelektualnej i historycznej wiedzy z zakresu pierwszych klas szkoły podstawowej, to określenie przypisać komuś innemu niż się powszechnie przypisuje? Każdy, kto przechodzi obok Kamienia Pamięci, jak też każdy uczestnik Marszu może przeczytać wyryty na nim napis, kto był katem narodu żydowskiego.

Gdy zaś idzie o brak świadomości co niektórych mieszkańców naszego miasta i wielką troskę i obawy o właściwe zrozumienie historii, tak mocno artykułowane przez rzeszowski IPN – sugerowalibyśmy skierować raczej pismo do rzeszowskiego Kuratorium Oświaty. Skoro rzeszowski IPN uznał, że niektórzy mieszkańcy Rzeszowa mogą nie wiedzieć, kto likwidował w 1942 r. getta żydowskie w naszym kraju, to tym bardziej zasadne i potrzebne wydaje się być edukowanie dzieci i młodzieży, które notabene (i tutaj z całym szacunkiem) prezentują chyba większy poziom wiedzy od co niektórych utytułowanych ‘historyków’.

Żadne urzędy państwowe w tej kwestii nigdy nie miały do nas zastrzeżeń i nie zmuszano nas do zmiany treści napisu wyrytego na Kamieniu Pamięci, przypominamy – treści uzgodnionej z Komisją Rabiniczną i Żydowskim Instytutem Historycznym w Warszawie. Nie będziemy pisać na plakatach informujących o Marszu, że zagłady dokonali «Niemcy», gdyż my, organizatorzy, nie mamy żadnego moralnego i etycznego prawa do obarczania całego narodu niemieckiego winą za zbrodnie i bestialstwa hitlerowców, faszystów i nazistów zarówno niemieckich, jak i austriackich, włoskich, ukraińskich etc.

Po wtóre, cały (jak rozumiemy) rzeszowski IPN twierdzi, że marsz jest ‘spekulatywny’. Jedynie przyzwoitość i grzeczność nakazuje nam to przemilczeć (…).

Po trzecie, cytujemy: «Zaskoczeniem jest, że Prezydent Miasta Rzeszowa patronuje wydarzeniu, którego organizatorzy pozostają anonimowi». Otóż każdego roku (od 17 lat) wydarzenie to ogłaszane jest w lokalnej prasie, oraz w rzeszowskim radiu i TV. Dla informacji całego rzeszowskiego IPN – zostaliśmy odznaczeni przez: Pana Ambasadora Izraela w Polsce, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie, Fundację Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, Żydowskie Muzeum Galicja w Krakowie, Centrum Społeczności Żydowskiej JCC w Krakowie oraz Fundusz Michaela Traisona dla Polski – właśnie za upamiętnienie Placu Ofiar Getta i cmentarza żydowskiego, jak też za organizowanie Marszu Pamięci (…).

Obawiamy się, że prowokacją są sugestie rzeszowskiego IPN o naszej rzekomej anonimowości jako organizatorów marszu i naszej ukrytej narracji o współudziale Polaków w haniebnej likwidacji getta żydowskiego w Rzeszowie. Ponadto wciąganie w to wszystko dobrego imienia prezydenta miasta i komentowanie jego szlachetnej decyzji o patronacie, słowami o zaskoczeniu (graniczącym z oburzeniem), że «prezydent miasta Rzeszowa patronuje wydarzeniu, którego organizatorzy pozostają anonimowi», budzi w nas poczucie niesmaku i zwykłego sprzeciwu wobec krzywdzących insynuacji. Odnosimy wrażenie jak gdyby IPN komentował wydarzenia związane z przemarszem kibiców-chuliganów na zawody piłki nożnej, a nie uroczystości o tak poważnym charakterze i ważkim przesłaniu (…).

Po przeczytaniu oświadczenia rzeszowskiego IPN odnieśliśmy wrażenie, że jesteśmy chyba jakimiś elementem wichrzycielskim, prowokatorami czy też zgoła nieprzewidywalnymi spekulantami historii (…).

Często spotykaliśmy się z zarzutami, że nie wychwalamy miejscowych tzw. notabli i nie jesteśmy wobec nich wystarczająco czołobitni. Przez te wszystkie lata organizowania Marszu Pamięci nie ugięliśmy się pod różnymi naciskami, co jest jedynie dowodem na to, że nie upolitycznialiśmy w żadnej mierze tego wydarzenia, nie dając się uwikłać w polityczną topografię naszego państwa. Na każdym Marszu wyróżnialiśmy natomiast gości, czy to z zagranicy, czy też mieszkańców naszego miasta, biorących udział w organizowanym przez nas wydarzeniu, dziękując wszystkim za przybycie, uczestnictwo i pamięć. Piętnowaliśmy i ostrzegaliśmy też przed narastającym antysemityzmem, który stopniowo w niektórych środowiskach zaczyna przypominać klimat przedwojennej, endecko-oenerowskiej rzeczywistości naszego kraju, z tą wszakże różnicą, że nie ma już Żydów w Rzeszowie i nie ma już Żydów w naszej ojczyźnie, prócz tej niewielkiej grupy, próbujących w większych ośrodkach miejskich, kultywować tradycję judaizmu (…).

Panie Prezydencie, mamy poważne obawy i powody, by sądzić, że po publikacji (…) oświadczenia rzeszowskiego IPN-u, spotkamy się z większą nieprzychylnością, a być może nawet przejawami agresji ze strony innych mieszkańców naszego miasta, którzy mogą stać się naszymi adwersarzami w tej sprawie. Składając na Pana ręce, Panie Prezydencie naszą rezygnacje, żywimy nadzieję, że teraz po naszym odejściu, znajdą się ludzie kompetentni i godni, wedle oczekiwań wielu notabli, organizowania uroczystości upamiętnienia (…).

Organizatorzy Marszu Pamięci Ofiar Getta Rzeszowskiego”.

X