Wandal-antysemita pozostanie bez kary

Zdjęcia: Joanna Świderska

Zaskakująca decyzja prokuratury w sprawie ataku na zakład producenta macew. Nie ma zarzutu o antysemityzm.

15 czerwca wieczorem w Wąwolnicy zburzono warsztat Krzysztofa Kolibskiego – wykonawcy pomników stawianych na grobach Żydów zamordowanych w latach Zagłady. Na kamiennym bloku we wnętrzu budynku sprawca namalował napis: „Żydy precz”. O sprawie pisaliśmy na portalu Jewish.pl.

Przestępcę szybko ujęła policja. Toczą się przeciwko niemu dwa postępowania. Jedno, związane ze zniszczeniem mienia, jest w toku. Drugie, dotyczące antysemityzmu, zostało umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie.

Uzasadnienie umorzenia jest kuriozalne. Według prokurator Doroty Bochen, namalowanie na kamieniu napisu „Żydy precz” nie zawiera znamion czynów zabronionych, określonych w art. 256 § 1 kk oraz w art. 288 § 1 kk, ponieważ „działanie sprawcy nie miało charakteru publicznego. Napis o treści «Żydy precz» został naniesiony na kamieniu piaskowca znajdującym się pod wiatą na terenie prywatnego zakładu prowadzonego przez Krzysztofa Kolibskiego. Budynek ten, pomimo że nie był zamknięty, ze swej istoty nie był przeznaczony do przebywania w nim bliżej nieokreślonej liczby osób, lecz stanowił warsztat pracy pokrzywdzonego. W konsekwencji należy przyjąć, iż napis zamieszczony na obrabianym piaskowcu nie był przejawem publicznego nawoływania do nienawiści wobec przedstawicieli narodu żydowskiego, lecz skierowanym do Krzysztofa Kolibskiego wyrazem dezaprobaty dla jego współpracy z fundacjami żydowskimi. W wyniku tego działania w majątku pokrzywdzonego powstała szkoda w wysokości nie wyższej niż 200 zł. Z tego też względu zachowanie sprawcy nie może być poczytane również za występek z art. 288 § 1 kk, a co najwyżej za ścigane na żądanie pokrzywdzonego wykroczenie stypizowane w art. 124 § 1 kw”.

Logika prokurator Bochen poraża. Rozumowanie w ten sposób może prowadzić do bezkarności m.in. grup faszystów, świętujących w zamkniętych klubach lub w lasach urodziny hitlerowskich ludobójców. Klasyczne pogromowe hasło „Żydzi precz” jest dla niej jedynie wyrazem „dezaprobaty” dla przyjmowania zamówień z organizacji żydowskich.

Źle się dzieje w państwie polskim. Antysemici dziś zacierają ręce. Niestety, po raz kolejny dzięki decyzjom wymiaru sprawiedliwości.

X