“Życiem rządził chaos” – o książce „Jak kawiarnie stworzyły współczesną kulturę żydowską”

W tej niezwykłej książce autor za pośrednictwem licznych szczegółów opisuje proces kryzysu, jaki miał miejsce w kulturze przełomu XIX i XX wieku w Europie. Ówcześnie w rozważaniach i niekończących się dyskusjach nad literaturą zawarte było istotne, fundamentalne napięcie, wynik fermentu myślowego, właściwy wczesnemu modernizmowi. Był to ogólnie pojęty kryzys dziewiętnastowiecznego „przekształcenia ku współczesności”, które budowane było na fundamentach liberalizmu i racjonalizmu. Stopniowo jednak coraz bardziej widoczna była sprzeczność między tym tradycyjnym porządkiem społeczno-politycznym a wstydliwymi i niechcianymi zjawiskami, mroczną stroną postępu. Do świadomości ludzi docierały problemy anonimowości oraz wyobcowania jednostki, coraz powszechniejszej technicyzacji życia i represyjności form w jakie „wtłaczano” człowieka. Pojawiał się „bunt mas” ludowych, które uzyskiwały świadomość wspólnoty interesów i własnego trudnego położenia wobec pozostałych aktorów życia społecznego. Życiem faktycznie rządził chaos [M. Kvietkauskas, „Polifonia literatury w Wilnie okresu wczesnego modernizmu 1904-1915”, Kraków 2012, s. 47].

Kultura końca XIX wieku ostentacyjnie sięgała po nowe zagadnienia z życia, często uznawane za tabu. Ludzie kultury poszukiwali pełni, a ich działa miały być narzędziem wyzwolenia ze sztywnych ram zmurszałej moralności. Jednym z takich „nerwów” epoki, polem nieprzyzwoitym i oficjalnie nieobecnym była seksualność. Można powiedzieć, że był to najważniejszy symbol utartego porządku. Kwestia cielesności była tylko symbolem szerszej panoramy ówczesnej rzeczywistości jaką serwował tradycjonalizm elit. Siermiężny konstrukt kulturowy pełny samotności, smutku i odrazy. Krytyka takiego porządku miała swoją intelektualną ciągłość. Na przykład Feuerbach pisał, że „przyjemność, radość rozwijają człowieka, kłopoty, cierpienie kurczą i kondensują go; w cierpieniu człowiek zaprzecza rzeczywistości świata” [M. Eksteins, Święto wiosny. Wielka wojna i narodziny nowego wieku, Poznań 2014, s. 68].

Wiele z tych problemów nurtowało żydowskich literatów, często młodych ludzi, którzy wyrośli w religijnych rodzinach. Jedynie opuszczenie domu rodzinnego było dla nich szansą na „łyk świeckiej kultury”. Nowy, rozluźniony świat pochłaniał asymilującą się młodzież żydowską. Wywodzący się z różnych środowisk w Europie Środkowej i Wschodniej posługiwali się całą gamą języków: niemieckim, jidysz, hebrajskim, polskim, rosyjskim. Emigracja do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii dodawała do tego również język angielski.

Na temat narodzin i ewolucji modernistycznej kultury literackiej Żydów świetną pracę napisał Shachar Pinsker, „A Rich Brew. How Cafés Created Modern Jewish Culture (Jak kawiarnie stworzyły współczesną kulturę żydowską)”. Jest to ciekawa książka, w której autor połączył badania historyczne z wielkim talentem literaturoznawczym oraz wnikliwą znajomością jidyszowej i hebrajskiej kultury pisarskiej XIX i XX wieku. W efekcie powstała doskonała narracja, opowieść – podróż po miastach, które wpływały na wielojęzyczną literaturę tworzoną przez Żydów. Jednym z walorów tej książki jest jej literacki, plastyczny charakter, odmienny niż sformalizowany, naukowy język właściwy badaczom literatury i historykom. Pinsker zabiera czytelnika w sentymentalny spacer po wielu typach kawiarni, w których na krzesłach i w fotelach notorycznie przesiadują inteligenci – każdy skądś przyjechał i dokądś zmierza. Wszyscy piją kawę, czytają prasę, dyskutują, a przede wszystkim namiętnie palą papierosy. Głównymi przystankami tworzącymi rozdziały są: Odessa, Warszawa, Wiedeń, Berlin, Nowy Jork oraz Tel Awiw. Chronologicznie autor porusza się między 1848 rokiem a latami 60.-70. XX wieku w USA i Izraelu.

Shachar Pinsker już na początku swej pracy stawia interesującą tezę. Jego zdaniem kawiarnia rozumiana jako miejsce, w którym pito kawę, była trzecią przestrzenią żydowską w nowożytnym świecie po synagodze i szkole religijnej. Jego zdaniem związek między współczesnością, urbanizacją, kulturą oraz specyficzna łączność z żydowskością są kluczem do kawiarnianej kultury. Kawiarnia jako instytucja została przeniesiona do Europy z Imperium Osmańskiego na przełomie XVI i XVII wieku. Na starym kontynencie kawiarnie rozpowszechniły się w XVIII i XIX wieku. Żydzi byli związani z kawą i jej konsumpcją od początków swej bytności w chrześcijańskiej Europie. Oxford był prawdopodobnie miejscem gdzie otwarto pierwszą zachodnioeuropejską kawiarnię (pijalnię kawy). Miejsce nosiło nazwę „Anioł” i zostało założone w 1650 roku przez sefardyjskiego Żyda imieniem Jakub, pochodzącego najprawdopodobniej z Libanu. Żydzi często wybierali kawiarnię jako alternatywne miejsce spotkań. Bywało, że nazywano je „tawernami bez wina”. Na korzyść kawiarni przemawiała także religia żydowska. Wyznawcy judaizmu w większości nie spożywali alkoholu, co świetnie rekompensowała im kawa.

Europejskie kawiarnie w XIX i początku XX wieku miały ponadnarodowy charakter, spotykali się w nich ludzie z różnych stron świata, rozbrzmiewało wiele języków. W wielu miastach kawiarnie nie należały do miejsc ekskluzywnych, przez co były identyfikowane z Żydami. Wraz z rozwojem kawiarnianego życia rozwijała się literatura i dziennikarstwo w językach polskim, niemieckim, hebrajskim, rosyjskim oraz jidysz. Język jidysz także przeżywał swój wzlot. Symbolem jego emancypacji była konferencja w Czerniowcach (Austro-Węgry) [Konferencja w Czerniowcach (południowo-zachodnia Ukraina, w latach 1918-1940 należało do Rumunii) odbyła się w dniach 30 VIII – 4 IX 1908 roku. Udział w niej wzięło 70 delegatów reprezentujących liczne nurty polityczne: I. L. Perec, A. Rajzen, Sz. Asz, H. D. Nomberg, N. Pryłucki, M. Mieses, M. Spektor. Konferencja była istotnym etapie w rozwoju ruchu jidyszystycznego. Więcej zob. https://www.jhi.pl/psj/konferencja_w_Czerniowcach (dostęp: 26 X 2019 r.)] w 1908 roku gdzie ogłoszono jidysz językiem narodowym Żydów na równi z hebrajskim [M. Adamczyk-Garbowska, „Odcienie tożsamości. Literatura żydowska jako zjawisko wielojęzyczne”, Lublin 2004, s. 8].

Pierwszy rozdział książki Shachara Pinskera dotyczy młodego miasta Odessy w Rosji carskiej, gdzie żydowscy intelektualiści posługiwali się jidysz, rosyjskim i hebrajskim. W tym portowym mieście jak w soczewce odbijały się problemy Żydów rosyjskich. To w caracie w XIX wieku leżał główny ciężar kwestii żydowskiej. W granicach państwa Romanowów ówcześnie znajdowało się największe skupisko żydowskie na świecie [B. Netanyahu, “The Founding Fathers of Zionism”, Jerusalem-New York 2012, s. 17]. Miasto zostało założone w 1794 roku przez Katarzynę Wielką, szybko się rozwijało, a jego mieszkańcami zostawali Grecy, Turcy, Włosi, Ormianie, Tatarzy i Polacy. Wkrótce dołączyli do nich Francuzi, Szwajcarzy i Anglicy. Autor doskonale oddał wielokulturowy charakter miasta, który tworzyli m. in. przedsiębiorcy i intelektualiści. W 1894 roku lokalna prasa pisała, że w Odessie funkcjonuje 55 kawiarni i herbaciarni, 127 piekarni oraz 413 restauracji. Pinsker opierając się na źródłach prasowych, wspomnieniach i tekstach literackich, doskonale odmalował najbardziej znane lokale w Odessie. Do czołówki ośrodków życia kulturalnego należały włoska Café Zambrini (gdzie bywał Anton Czechow), prowadzona przez Szwajcara, Café Fanconi (otwarta w 1872 roku), francuska Café Robina oraz prowadzona przez Żyda Café Libman (otwarta w 1880 roku). Według autora najbardziej popularną pośród wszystkich lokali była kawiarnia Fanconi.

Znaczące jest podejście Pinskera, który przeplata opisy samych lokali z postaciami pisarzy, którzy spędzali w nich czas. Dowiadujemy się dzięki temu kto z jakiego środowiska pochodził, jakimi językami się posługiwał i jaką literaturę tworzył. Ich twórczość ewoluowała od dziennikarstwa do prozy lub poezji. Ten schemat został powtórzony we wszystkich pozostałych rozdziałach. Ponadto warto zwrócić uwagę na to jak Pinsker połączył wywody na temat historii Żydów w danym mieście z rozwojem jego kultury, co miało realny wpływ na ich twórczość pisarską. Wielką umiejętnością autora jest to w jaki sposób uchwycił specyfikę miast i ich kół inteligencji żydowskiej, które tworzyły współczesną literaturę. U Pinskera dziennikarze i prozaicy z Odessy są inni niż ich pobratymcy z Warszawy, Wiednia czy Berlina.

Kolejny rozdział traktuje o zmieniającym się życiu pisarzy żydowskich w Warszawie. Miasto to zostało ukazane przez autora jako przystanek na drodze do Europy Zachodniej. Wielu ludzi kultury i polityki zatrzymywało się w warszawskich hotelach i lokalach nawiązując tu nowe znajomości. Przybywali tu Żydzi z Odessy, Wilna, Petersburga, Krakowa, Lwowa oraz dziesiątek małych miasteczek rozsianych po całej strefie osiedlenia w Rosji. Ferment kulturowy w Warszawie spowodowali również Żydzi rosyjscy, którzy emigrowali do Kongresówki w ostatnich dekadach XIX wieku. Przez miejscowych byli zwani Litwakami, co miało negatywny wydźwięk. Ludzie ci jednak wykazywali się wielką siłą działania, pomysłowością i dynamizmem. Za ich sprawą nad Wisłą rozwinął się duży jidyszowy ośrodek prasowy, wpłynęło to również na rozrost literatury żydowskiej. Obok siebie rozbrzmiewały różne dialekty jidysz, rosyjski, polski, niemiecki [Zobacz więcej: J. Nalewajko-Kulikov, „Mówić we własnym imieniu. Prasa jidyszowa a tworzenie żydowskiej tożsamości narodowej (do 1918 roku)”, Warszawa 2016.].

Po 1918 roku w odrodzonej Polsce literatura żydowska występowała w trzech językach – polskim, jidysz i hebrajskim. Wybór między nimi był swobodny i zależał od twórcy (nierzadko jednak decydowały prawa rynku i zarobek). Autor świetnie naszkicował wielobarwną zbiorowość pisarzy jidyszowych. Najbardziej awangardową grupą stali się pisarze spod znaku Di Chaljastre (Hałastra) [była to awangardowa, ekspresjonistyczna i futurystyczna grupa żydowskich artystów działająca w Warszawie w latach 1922-1924]. Był to związek artystów tworzących w jidysz, ich sztuka miała być współczesna i zsekularyzowana. Najbardziej znanymi artystami w grupie byli Melech Rawicz, Perec Markisz, Uri Zwi Grinberg, Mojżesz Broderson, Dawid Hofstein, Menachem Kipnis, Izrael Jehoszua Singer, Izrael Sztern oraz Ojzer Warszawski. Przeszłość pisarzy jidyszowych często obejmowała dzieciństwo w rodzinach religijnych. Na przykład Uri Zwi Grinberg urodził się w rodzinie chasydzkiej w małym miasteczku Biały Kamień, kilka kilometrów na wschód od Lwowa [A. Polonsky, „The Jews in Poland and Russia 1914 to 2008”, t. III, Oxford 2012, s. 150-155; https://yivoencyclopedia.org/article.aspx/Khalyastre (dostęp: 26 X 2019 r.); http://polishjews.yivoarchives.org/archive/index.php?p=collections/controlcard&id=20600 (dostęp: 26 X 2019 r.)].

Jednym z ulubionych miejsc spotkań artystów i literatów była kawiarnia Kotika założona w 1890 roku przy ulicy Nalewki 31 przez Litwaka, Jecheskiela Kotika (1847-1921). Przybyły z Wilna do Warszawy publicysta Szlomo Szrebrek wspominał, że ówcześnie większość literackiej aktywności młodych żydowskich pisarzy skupiała się właśnie tam. Autorzy głośno czytali swoje teksty innym gościom lokalu zanim je opublikowali. Do restauracji przybywali sympatycy różnych opcji politycznych, syjoniści, bundyści, członkowie PPS i wielu postronnych. Pinsker w niezwykły sposób opisuje różne środowiska, ludzi o niejednorodnym pochodzeniu, którzy odnajdywali nić porozumienia. Ta wielka różnorodność ideowa powoduje, że rodzi się nowa kultura literacka. Jedną z jej gwiazd i stałym bywalcem u Kotika był Szolem Alejchem (1859-1916), który umieścił słynny lokal w jednej ze swych historii. Jego bohater Menachem Mendel odwiedził właśnie to miejsce. Tekst opublikowano w żydowskiej gazecie „Hajnt” w 1913 roku.

Autor wspomina i opisuje również inne lokale, które na przestrzeni lat przyciągały żydowskich intelektualistów, były wśród nich np. kawiarnia Ostrowskiego, Bristol, Ziemiańska czy Literacka przy ul. Tłomackie 13. Symbolicznym miejscem dla twórców literatury polsko-żydowskiej była oczywiście kawiarnia Pod Pikadorem. Spotykali się w niej członkowie futurystycznej grupy Skamander, do której należeli wybitni literaci: Tuwim, Słonimski, Iwaszkiewicz, Wierzyński oraz Lechoń. Pinsker ukazał w swojej pracy naturalne zazębianie się polsko-żydowskiej kultury. Efektem tego była oryginalna literatura i formy pisarskie jakie tworzyli ludzie awangardy. Warto zadać pytanie czy to Polacy uczyli się nowoczesnego podejścia do kultury od artystów żydowskich czy wręcz przeciwnie? Wiele wskazuje na to, że dynamizm i ferment jaki panował wśród inteligencji żydowskiej mógł promieniować na bardziej liberalnych, otwartych pisarzy polskich.

Kolejnym gronem literatów byli piszący w języku hebrajskim. Ich losy były trudne, gdyż przed I wojną światową hebrajskim centrum wydawniczym były ziemie polskie i Warszawa. W latach 20. XX wieku pisarze z diaspory zeszli na drugi plan, zostali odsunięci przez ośrodek w jiszuwie (Palestynie). Taki wizerunek przypieczętowali izraelscy krytycy literatury, którzy twierdzili, że „poza kilkoma wyjątkami centrum literackie w Polsce w okresie międzywojennym, nie miało zbyt wielkich osiągnięć w dziedzinie literatury”. Tendencja do lekceważenia twórczości hebrajskiej w Polsce przez intelektualistów w jiszuwie była wyraźna. Twórcy pozostający w diasporze odczuwali swoją peryferyjność w stosunku do głównego nurtu pisarskiego w Erec Israel [M. S. Szwabowicz, „Modernizm hebrajski zapomniany – poezja hebrajska w Polsce międzywojennej”, [w:] „Polacy, Żydzi. Kontakty kulturowe i literackie”, pod red. E. Prokop-Janiec, Kraków 2014, s. 94-95].

Pinsker słusznie zauważa, że literatura hebrajskojęzyczna nad Wisłą w roku 1918 miała swoje najlepsze lata już za sobą. Schyłek złotego okresu rozpoczął się już przed I wojną światową. W latach Polski niepodległej próbowano jeszcze podźwignąć pisarstwo hebrajskie za pośrednictwem prasy, jednak większość tytułów okazywała się efemerydami. Przypomnijmy, że w dwudziestoleciu ukazywały się następujące czasopisma w języku hebrajskim: „Arachim” (Wartości, 1919), „Ha-Tkufa” (Epoka, 1918-1950), „Kolot” (Głosy, 1923-1924), „Alim” (Liście, 1925-1927), „He-Atid” (Przyszłość, 1925-1935), „Sne” (Krzew gorejący, 1929), „Nisan” (1930), „Reszit” (Początek, 1932-1934), „Amudim” (Strony, 1936), „Tchumim” (Granice, 1937-1938), „Tiszrej” (1938). Do tego zbioru należy włączyć jeszcze prasę informacyjną, dzienniki: „Ha-Cefira” (Jutrzenka, 1862-1931), „Ha-Jom” (Dziś, 1925-1926), oraz tygodnik „Ba-Derech” (W drodze, 1932-1937) [M. S. Szwabowicz, „Literatura polska w zwierciadle hebrajskojęzycznej krytyki literackiej”, [w:] „Teksty Drugie: teoria literatury, krytyka, interpretacja 2012”, nr 1/2 (133-134), s. 243].

Sytuacja hebrajskiego rynku wydawniczego pogarszała się na skutek migracji wielu pisarzy i dziennikarzy z Polski [M. S. Szwabowicz, „Twórcy i ośrodki literatury hebrajskiej w Polsce międzywojennej”, [w:] Studia Judaica 18 (2015), nr 1 (35), s. 150.]. Wielu znakomitych literatów wyjeżdżało do Erec Israel lub Stanów Zjednoczonych. Często ich przystankami w podróży były metropolie zachodniej Europy – Wiedeń i Berlin.

Kolejnym miastem, które przyjmowało licznych pisarzy żydowskich była stolica Imperium Habsburgów. Autor w interesujący sposób rozwija narrację historyczną, aby za moment przejść do rozwoju kawiarni i wielokulturowości miasta. Według Pinskera Wiedeń od 1820 roku był centralnym ośrodkiem wydawniczym pism w języku hebrajskim. Od 1824 roku istniała słynna Silver Café. Miejsce to z biegiem czasu zyskało sobie miano ogniska literatury i wysokiej kultury. Autor zauważa, że lokale wiedeńskie miały to do siebie, że przesiadywali w nich nie tylko Żydzi ale również chrześcijanie. Zmiany ludnościowe jakie zachodziły w Wiedniu zostały przystępnie wyjaśnione. W tle tych społecznych przekształceń – wzrostu ludności, stała migracja ludności z różnych zakątków Austrii do stolicy. W związku z tym stale wzrastała liczba żydowskich obywateli miasta. Wielu pisarzy o mozaistycznym pochodzeniu odnajdywało tam dla siebie miejsce – pochodzili z Odessy, Warszawy, Krakowa, Lwowa, Wilna, Grodna, Petersburga, Moskwy i wieli innych miasteczek rozsianych w strefie osiedlenia. Dzięki temu w kawiarniach słychać było coraz więcej dyskusji prowadzonych w języku polskim, rosyjskim, jidysz i hebrajskim. Pinsker słusznie przytacza opinię pary historyków – Marscha Rozenblita i Stevena Bellera, którzy stwierdzili, że Żydzi asymilując się nie stali się Żydami niemieckimi lecz wiedeńskimi. Był to typ kultury intelektualnej, który łączył w sobie oświeceniowy idealizm z żydowską tradycją [Cytując za Pinskerem: S. Beller, „Vienna and the Jews, 1867-1938: A Cultural History”, Cembridge 1989, s. 114-187].

W 1890 roku otwarto jeden z najbardziej znanych lokali, który stale wypełniali ludzie pióra, Café Griensteidl. W tym miejscu spotykali się młodzi moderniści z grupy Das Junge Wien (Hermann Bahr, Arthur Schnitzler, Richard Beer-Hofmann, Hugo von Hofmannsthal). Pisarze spotykali się również w Café Central [Zob. Young Vienna in the Coffee House, 9. 3 – 3. 6. 2018 Exhibition in the Arcade-Courtyard of Café Central. https://www.vienneaccueil.net/IMG/pdf/jeunes_aux_cafe_s.pdf (dostęp: 27 X 2019 r.)].

Sytuacja zawodowa i życiowa napływających do Wiednia literatów wiązała się także ze zmianami politycznymi w Austro-Węgrzech. Na przełomie wieków coraz silniej do głosu dochodził antysemityzm – kulturowy i polityczny. Działalność ludzi i partii o orientacji antyliberalnej i antydemokratycznej wiązała się z nastrojami, jakie panowały w środowiskach literackich. Wielu pisarzy zaczynało odczuwać gorycz oraz zawód, co przekładało się na twórczość. Autor trafnie wskazał na dylematy w postrzeganiu żydowskości, wokół czego toczyło się wiele dyskusji. W pracy Pinskera często pojawia się motyw funkcjonowania w wielojęzyczności i tego praktyczne efekty. W tej rzeczywistości odnajdywało się doskonale wielu tłumaczy. Ci znawcy języków często tłumaczyli literaturę jidyszową na niemiecki.

Sytuacja literatów wiedeńskich bardzo wyraźnie przypominała położenie i losy tych, którzy osiedli w Berlinie. W 1930 roku na studia przyjechała tu z Kowna poetka Lea Goldberg. Takich jak ona, młodych intelektualistów, przybyły nad Sprewę setki. W tym rozdziale Pinsker wyprowadza narrację historyczną o wspólnych losach Prus i Żydów od XVII wieku. Autor zwraca uwagę na fakt późnego rozwoju kawiarni i pijalń kawy w pruskim Berlinie. Represyjność władz nie pozwalała na pełną wolność wypowiedzi i działalności literackiej. Praktycznie po I wojnie światowej kawiarnie postrzegane były przez wojskowych i konserwatystów pruskich jako miejsca podejrzane. W lokalizacjach tych oczywiście masowo przebywali Żydzi. Siłą rzeczy jednak kawiarnie stawały się miejscami wolnej wypowiedzi i zainteresowania sprawami publicznymi. W latach 60. XIX wieku ucisk cenzury i „reakcja” odpuszczały, dzięki czemu zaczął się bujny rozwój życia miejskiego. W Niemczech w wielkich miastach szczególnie ciężkie warunki zapanowały wśród klasy robotniczej – faktycznej ofiary rewolucji przemysłowej.

W ostatnich dekadach XIX wieku liczba mieszkańców stolicy Rzeszy stale wzrastała. Wśród napływowej ludności byli artyści, którzy mieli uświetnić berlińskie życie literackie. W roku 1878 otwarto pierwszą w „wiedeńskim stylu” kawiarnię Café Bauer. W 1884 roku „New York Times” pisał o tym lokalu „berlińska wieża Babel”. Dziennikarz miał na myśli oczywiście różnorodność językową jaka panowała w przybytku. Jednak najbardziej znaną kawiarnią była Romanische Café. Lokal utrzymywał się od 1916 roku przez okres republiki Weimarskiej aż po czasy nazistowskie. Po 1933 roku nastąpiła fala emigracji z Niemiec licznych intelektualistów żydowskich, wielu udało się do Stanów Zjednoczonych. Świat lokali z żydowskim, wielojęzycznym tłumem skończył się wraz z wybuchem II wojny światowej i już nigdy nie powrócił do Berlina.

Migrujący z Europy Żydzi osiadali m. in. w Nowym Jorku. Kultura kawiarniana była stopniowo przenoszona ze starego kontynentu do USA od 1880 roku do 1960. Wiązało się to z wieloma falami migracji. Od rosyjskich pogromów w XIX wieku przez dwie wojny światowe, nazistowskie i komunistyczne represje oraz biedę, po powojenne migracje ocalałych z Holokaustu. W Nowym Jorku ta mieszanka Żydów z wielu krajów, władających wieloma językami w połączeniu z amerykańską wolnością dała nową jakość. Autor zauważył, że Żydzi przybywający do Stanów Zjednoczonych wpisywali się w historyczny proces przeszczepiania zwyczajów i mód europejskich na nowy grunt. Jak w poprzednich rozdziałach, tu także nową część rozpoczęto od wywodu historycznego, który wyjaśnia proces rozwoju kawiarni w tym przypadku w Nowym Jorku. Pinsker łączy przyrost liczby Żydów w mieście z ich rozmieszczeniem. Widzimy tu swego rodzaju geografię kulturową, na bazie, której wyrastają kawiarnie, nowe ośrodki pisarzy i dziennikarzy.

Lokale na Lower East Side z biegiem lat stworzyły typ intelektualisty „outsidera”, człowieka kontrkultury. Warto także zwrócić uwagę jak autor opisuje kolejne kawiarnie oraz grupujące się w nich specyficzne środowiska. Na przykład wskazane zostały lokale gdzie spotykali się przybysze z Polski, Rosji, Niemiec. Interesujące jest to jak ci ludzie podkreślali swoją odmienność i wyższość kulturową nad innymi, np. Żydzi niemieccy nad Żydami rosyjskimi. Tu widać istotną rolę niuansów jakimi cechuje się pisarstwo Shachara Pinskera.

Autor potraktował przemiany dotyczące lokali jak fakt o poważnym znaczeniu. W narracji ukazano jak żydowskie kawiarnie w Nowym Jorku na przełomie lat 20. i 30. XX wieku stały się modne. Ich właściciele byli w stanie pozwolić sobie na umiejscowienie swoich lokali w „lepszych” dzielnicach. W tym miejscu widać również różnicę między kawiarniami europejskimi a amerykańskimi. Te na starym kontynencie istniały wiele lat, amerykańskie zaś szybko się otwierały i szybko zamykały, zmieniały nazwy, właścicieli. Środowisko nowojorskie wykazywało się wielkim dynamizmem. Specyficzne przestrzenie żydowskie zaczynały stopniowo zanikać w latach 70. XX wieku. Kolejne pokolenia amerykańskich Żydów nie znały już kawiarnianej kultury picia kawy i konwersacji. Nowi artyści i pisarze zamieniali lokale i restauracje na wygodne mieszkania i apartamenty. Lata 80. XX wieku to czas definitywnego upadku kultury w pijalniach kawy i barach.

Ostatni rozdział książki Pinskera mówi o Tel Awiwie. Autor rozwinął rzeczowy wstęp historyczny, wyjaśniający przemiany w rozwoju lokali i kultury wspólnego spędzania czasu przez intelektualistów Żydowskich. Autor skupia się głównie na XIX wieku oraz sytuacji w Palestynie, dalej przechodzi do roku 1909 i założenia miasta Tel Awiw, I wojny światowej, mandatu brytyjskiego, II wojny światowej i lat po ustanowieniu państwa Izrael.

Dużo uwagi poświęcono analizie konfliktów jakie rodziły się między inteligencją lokalną a napływową z diaspory. Tworzenie się nowych kręgów literackich często zależało od wzajemnego zrozumienia lub jego braku. Dodatkowo autor porusza fakt ścisłych więzi jakie panowały miedzy emigrantami z konkretnych krajów – Niemiec, Polski, Rosji etc. Kolejno są opisywane lokale oraz grupy artystów jakie się w nich spotykały. Autor sporo miejsca poświęcił na zbadanie specyfiki każdego środowiska. Typowym zjawiskiem było powstawanie kawiarni o nazwach od imion lub pochodzenia właścicieli – Węgier, Polak, Segal, Bader. Wiele z tych lokali prowadzili drobni przedsiębiorcy przybyli z Europy. Kultura, która wyrosła wokół tych miejsc była obiektem krytyki ze strony syjonistów socjalistów – ówcześnie dominującej siły politycznej w jiszuwie. Żydzi palestyńscy nie chcieli przenosić wzorów diaspory do Erec Israel. Ich celem było stworzenie „nowego człowieka hebrajskiego”, przeciwieństwa Żyda z getta czy sztetla.

Mimo napiętej sytuacji, emigranci osiadli w Tel Awiwie rozwijali swoją działalność kulturalną. Na przykład w Hungarian Café, Avigdor Hameiri i Artur Koestler założyli „polityczno-literacki kabaret” pod nazwą Ha kumkum (czajnik). Grupa działała w latach 1927-1928. W późnych latach 20. XX wieku za miejsce spotkań bohemy zaczęła uchodzić kawiarnia Sheleg Levanon. Właściciel lokalu mówił o nim, że jest to miejsce, w którym spotykają się śpiewacy i poeci, malarze, reżyserzy oraz muzycy. Faktycznie, wielu ze stałych bywalców było pracownikami instytucji kultury – teatrów i hal koncertowych. Na początku lat 30. XX wieku nową przystanią dla artystycznego środowiska stała się Café Retzki. Pisarz Yaakov Horgin wspominał, że przy filiżankach herbaty siedziały grupy ludzi dywagujących jak zmieść idoli ówczesnej poezji hebrajskiej. W kawiarni Retzki przez długi czas zbierali się członkowie grupy awangardowej Yahdav, którzy wywodzili się z Odessy i Petersburga (przybyli do Palestyny w 1925 roku). Poeta Jehiel Perlmutter, lepiej znany jako Avot Yeshurun (pochodził z miejscowości Krasnystaw na Lubelszczyźnie) pisał, że w latach 30. Ciągle można było spotkać pisarzy z formacji Yahdav u Retzki’ego. Do kawiarni przychodziło też wielu aktorów z teatrów Ohel oraz Habima.

Pinskera interesują ludzie, czytelnik dowiaduje się o pochodzeniu pisarzy, stylach, inspiracjach i problemach jakie ich nurtowały. W rozdziale o Tel Awiwie autor szczegółowo skupia się na tych, którzy tworzyli to miasto i tych, którzy byli jego mieszkańcami. Obok literatów i dziennikarzy spotykali się tam spekulanci nieruchomościami i biznesmeni. Wszyscy odnajdywali swoje ulubione lokale – jedne w stylu europejskim, inne hebrajsko-arabskie. Pinsker wykazał jak kultura restauracji i kawiarni stawała się jednolicie izraelska. Po II wojnie światowej Żydzi uzyskali własne państwo, które żyło nowymi problemami. Nowe pokolenia ludzi urodzonych w niepodległym Izraelu odchodziły od tradycji kawiarnianej. Kolejne legendarne miejsca kończyły swoją działalność wraz ze śmiercią właścicieli, którzy taki zwyczaj przywieźli z Europy. Upadek tradycyjnych inteligenckich lokali rozpoczął się w latach 70. a zakończył pod koniec lat 80. XX wieku. Autor podsumowując całość swoich wywodów wskazał zmiany pokoleniowe i kulturowe za przyczynę zniknięcia specyficznie żydowskiej kultury kawiarni. Dochodzi do tego również zmierzch wiecznej żydowskiej migracji w Europie i do Stanów Zjednoczonych. Przemieszczający się ludzie byli bowiem nośnikami tej kultury i zwyczajów.

Praca Shachara M. Pinskera jest niezwykle ciekawą opowieścią, ujmującą logiką i stylem wywodu. Połączono tu analizę historyczną i wiedzą literaturoznawczą z wielkim talentem pisarskim. Autor ma doskonały tok rozumienia dziejów i przemian społecznych w XIX i XX wieku. W efekcie powstała wartościowa praca, porównująca różne środowiska intelektualistów żydowskich, ich przemiany i wzajemne oddziaływanie. Charakterystyczną cechą pisarstwa Pinskera jest dynamizmu, czuć go w każdym rozdziale omawianej książki. Praca została wydana przez New York University Press, do tej pory funkcjonuje tylko w języku angielskim. Przetłumaczenie jej na język polski wzbogaciłoby naszą wiedzę na temat żydowskiej kultury w światowym wymiarze. Jest to tym bardziej wskazane, iż pojawia się w niej wątek Warszawy i polsko-żydowskich literatów.

“A Rich Brew. How Cafés Created Modern Jewish Culture”, Shachar M. Pinsker (New York University Press, 2018).

Mateusz Pielka