Rocznica Nocy Kryształowej. Upamiętnianie lub przemilczanie

Marsz Wzajemnego Szacunku we Wrocławiu, fot. UM Wrocław

W co najmniej kilkunastu miastach w Polsce upamiętniono ofiary Nocy Kryształowej. Jej rocznica to również Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem.

We Wrocławiu kilkaset osób przeszło w Marszu Wzajemnego Szacunku, prowadzonym m.in. przez prezydenta Jacka Sutryka i Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha.

„Chcę złożyć uroczyste przyrzeczenie: Wrocław będzie reagował na złe słowa, będzie przerywał niegodne manifestacje, pod jakimikolwiek nie odbywałyby się sztandarami. Będzie stawał w obronie obrażanych i prześladowanych. Wrocław nie da się nikomu zastraszyć” – mówił prezydent Jacek Sutryk.

Wieczór pamięci odbył się w synagodze w Gdańsku-Wrzeszczu. Uczestniczyła w nim prezydent Aleksandra Dulkiewicz, która przypomniała: „W ubiegłym roku prezydent Paweł Adamowicz ostrzegał przed tym, że Noc Kryształowa dzieje się nadal w różnych miejscach świata. W Gdańsku, który w styczniu okrył się żałobą – po tym, jak nożownik odebrał życie prezydentowi – ostrzeżenie przez ksenofobią i nienawiścią ma szczególną wagę”.

W Olsztynie spotkanie w miejscu zniszczonej synagogi zorganizował Warmińsko-Mazurski Komitet Obrony Demokracji.

W Raciborzu prezydent Dariusz Polowy zarządził opuszczenie flagi narodowej do połowy masztu na Rondzie Żołnierzy Niezłomnych.

W Bytowie prof. Cezary Obracht-Prondzyński zaprosił mieszkańców do zebrania się przed pomnikiem poświęconym miejscowej społeczności żydowskiej.

W Szczecinie przedstawiciele Polanski-Foundation złożyli hołd ofiarom Nocy Kryształowej, zapalając znicze pod murem zburzonej synagogi.

Grzegorz Kamiński, nauczyciel zajmujący się cmentarzami żydowskimi na Śląsku, jak co roku zapalił świece na menorze w miejscu synagogi w Toszku oraz przed byłą synagogą w Wielowsi.

W Wałbrzychu przy dawnej synagodze modlitwę odmówiła para miejscowych Żydów.

Jednak w wielu miastach, w których w 1938 r. doszło do pogromów mieszkańców, nie działo się nic. Zabrakło inicjatyw lokalnych władz i społeczników. A przecież nie trzeba było wiele – wzorem prezydenta Raciborza można było chociaż opuścić flagi. O Międzynarodowym Dniu Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem zapomniały także władze centralne.

X