Zgładzone tożsamości – cyfrowa rekonstrukcja danych ofiar Auschwitz-Birkenau

fot. Muzeum Auschwitz-Birkenau

Już ponad 1 200 000 wpisów z poobozowej dokumentacji opracowało Repozytorium Cyfrowe Miejsca Pamięci. Ustalono dotychczas ponad 60 procent nazwisk spośród 400 000 więźniów zarejestrowanych w obozie.

Jednym z najważniejszych celów Repozytorium jest zebranie rozproszonej dokumentacji list transportowych do Auschwitz-Birkenau. – Należy pamiętać, że ok. 900 000 Żydów deportowanych w masowych transportach z terenów okupowanej przez Niemców Europy – kobiet, dzieci i mężczyzn – zamordowano w komorach gazowych zaraz po przybyciu do obozu bez jakiejkolwiek rejestracji. Na ich temat nie zachowała się żadna poobozowa dokumentacja. W ustaleniu ich nazwisk pomóc mogą listy transportowe – powiedział dr Piotr M. A. Cywiński, dyrektor Muzeum.

W tej chwili trwa scalanie ze sobą istniejącej bazy danych, w której znajdują się informacje dotyczące osób zarejestrowanych w obozie Auschwitz oraz danych pochodzących z list transportowych. Dzięki temu już w maju 2020 r. na stronie www.auschwitz.org wyniki wyszukiwania zostaną rozszerzone o ponad 420 tysięcy nazwisk z list transportowych Żydów deportowanych do obozu.

– Od ponad 20 lat prowadzimy żmudne prace digitalizacyjne mające na calu z jednej strony zachowanie danych źródłowych – archiwaliów, z drugiej przywrócenie nazwisk ofiarom. W pracy Repozytorium Cyfrowego koncentrujemy się nie na dokumentach, a na osobach, nazwiskach, numerach, datach urodzenia i wszelkich innych często jakże wątłych śladach po ludziach. Tych, których przemoc wyrwała z codzienności, zawiodła ku cierpieniu i śmierci. Tworzone przez Repozytorium Cyfrowe rejestry nazwiskowe więźniów Auschwitz służą nie tylko działalności badawczej i edukacyjnej, ale przede wszystkim upamiętnieniu wszystkich osób więzionych i pomordowanych – podkreślił Krzysztof Antończyk, szef Repozytorium Cyfrowego.

W trakcie prac każdy zespół archiwalny jest dokładnie opracowywany, a jego treść wprowadzana jest do baz danych. Pod uwagę brane są wszystkie zawarte w nim informacje. Wykonywane są cyfrowe odwzorowania dokumentów w postaci skanów o wysokiej rozdzielczości, a tożsamości więzionych i pomordowanych publikowane są w formie krótkich biogramów wraz z wykazem źródeł archiwalnych i ich opisem na stronie internetowej Muzeum.

– W swoich wspomnieniach byli więźniowie często mówią o przeświadczeniu, jakie mieli w obozie, o tym, że prawda nie wyjdzie poza druty, ich nazwiska odejdą w niepamięć, a przecież każda osoba ma swoje imię. Nasza misja jest prosta – przywrócić naszej zbiorowej pamięci jak najwięcej imion i nazwisk – podkreślił Piotr Cywiński.