Protesty przeciwko Netanjahu trwają

Fot. @ReutMor/Twitter

W Izraelu nie ustają protesty przeciwko premierowi Benjaminowi Netanjahu oraz jego rządowi. Tysiące ludzi demonstrują w największych izraelskich miastach. We wtorek wieczorem w Jerozolimie aresztowano 34 osoby po tym, jak protest przeniósł się spod Knesetu pod rezydencje premiera.

Demonstranci nie zgadzają się z polityką gospodarczą rządu, wprowadzoną w wyniku epidemii koronawirusa oraz wzywają Netanjahu do rezygnacji ze stanowiska z powodu toczącego się w jego sprawie procesu sądowego, w którym premier oskarżony jest o korupcję.

W ciągu ostatnich tygodni demonstracje przeciwko Netanjahu odbywają się niemal codziennie. Podczas jednego z protestów w Jerozolimie, jego uczestniczka wspięła się na rzeźbę przedstawiającą menorę a następnie zdjęła koszulkę, pokazując nagi biust. Przewodniczący Knesetu, Jariw Lewin, wezwał do aresztowania demonstrantki.

“Szkoda, że kobiece piersi wzbudzają takie zainteresowanie, nawet ze strony przewodniczącego Knesetu, podczas gdy ci sami ludzie nie widzą, że kraj płonie, a ponad milion osób jest bezrobotnych” – powiedziała kobieta mediom.