Prowadzący poniedziałkową audycję “Sister Cities” w radiu 357 zaprosili do rozmowy o wydarzeniach w Ameryce, rasizmie, ksenofobii prof. Jana Tomasza Grossa. Część słuchaczy nie kryła oburzenia tym pomysłem. Wygląda na to, że radio im ulegnie i więcej tego wybitnego historyka nie zaprosi.
Słuchacze radia w mediach społecznościowych zarzucali – w związku z zaproszeniem prof. Grossa do audycji – brak apolityczności. Program Sister Cities prowadzą Mary Komasa i Antoni Komasa-Łazarkiewicz.
“Ostatnie dni spędziliśmy przykuci do ekranu telewizora, próbując pojąć, co właśnie dzieje się na naszych oczach w stolicy USA. Przejęła nas groza tych scen, jakby żywcem wyjętych z hollywoodzkiej dystopii. Jednocześnie zalał nas potok słów: komentarzy, polemik, przemówień. Ujawniła się warstwa gniewu i nienawiści, dobrze nam przecież znana. Rasizm, ksenofobia, wykluczenie, alienacja – to emocje, wobec których coraz bardziej bezradnie staje socjologia, publicystyka i sztuka. Zaprosiliśmy do rozmowy naszego przyjaciela, polsko-amerykańskiego socjologa i historyka Jana Tomasza Grossa, żeby wspólnie spróbować dotknąć i nazwać to, czego jesteśmy świadkami” – można było przeczytać na FB stacji w poniedziałek.
W komentarzach słuchacze nazwali prof. Grossa “kontrowersyjnym ekspertem”, znanym ze “wzbudzania szalenie gorących, niekoniecznie pozytywnych emocji, a jego wypowiedzi są tendencyjne”, “nie lubi Polaków”. “Nie psujcie dobrego pierwszego wrażenia tego typu incydentami, bo potem niesmak ciężko będzie zneutralizować” – napisał inny użytkownik.
[fb_pe url=”https://www.facebook.com/357Radio/posts/185039480031623″ bottom=”30″]
“Chcemy tylko dać znać, że bardzo uważnie wczytujemy się w Państwa głosy. Dziękujemy za nie. Przedyskutujemy je dokładnie w naszym zespole. Budujemy radio, które słucha. I tak będzie zawsze” – odpowiedzieli na krytykę przedstawiciele rozgłośni.
