Grabowski: Szeroko rozlana amnezja społeczna

Muzeum w TreblinceMuzeum w Treblince

Kilka dni temu opublikowano najnowszy sondaż przeprowadzony przez CBOS i dotyczący wiedzy Polaków na temat Auschwitz i Zagłady. Dla niewtajemniczonych (a już zwłaszcza dla cudzoziemców) wyniki mogą stanowić niespodziankę. Jak to jest możliwe – mogą się zapytać (czy też, co bardziej prawdopodobne, krzyknąć łapiąc się za głowę,) – w dzisiejszej Europie?! W kraju, na terenie którego doszło do wymordowania europejskich Żydów?! W kraju, którego obywatele stanowią połowę wszystkich ofiar Holokaustu?!

Dla tych bardziej obeznanych z tematem, śledzących podobne sondaże od lat, niespodzianki niestety nie ma żadnej. Raczej bardzo nieprzyjemne déjà vu. Czegóż się więc możemy dowiedzieć z sondażu CBOS przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie dorosłych Polaków kilka miesięcy temu?

W wielkim skrócie sprawy mają się tak: prawie 70% respondentów nie było w stanie podać liczny żydowskich ofiar Zagłady lub też podało znacznie zaniżone szacunki. Zaledwie połowa Polaków twierdzi, że w Auschwitz przede wszystkim ginęli Żydzi, podczas gdy 20% uważa, że przede wszystkim ginęli tam Polacy. 82% uważa, że Polacy pomagali Żydom w czasie okupacji, na tyle tylko na ile było to możliwe, a 70% jest przekonane, że Polacy ucierpieli tyle samo lub więcej niż Żydzi!

Z innych ciekawostek warto odnotować, że 19% sądzi, że wojna to kiepska rzecz, ale dobrze się stało, że “w jej wyniku nie ma w Polsce tylu Żydów”. Jest to stara piosenka, dobrze znana z początków okupacji, kiedy to niektórzy nasi rodacy ciesząc się na widok Żydów pędzonych na roboty przymusowe, śpiewali: “nasz marszałek Śmigły-Rydz nie nauczył Żydków nic, a ten Hitler złoty – nauczył roboty!”. Po drodze wydarzył się, co prawda Holokaust, ale to jakoś niespecjalnie wzruszyło tych 19% respondentów CBOS, którzy w roku 2021 nadal uważają, że Zagłada nie była zbyt wygórowaną ceną za osiągnięcie zadowalającego stopnia czystości rasowej naszej wspólnoty narodowej, naszej Volksgemeinschaft.

Dla historyka Zagłady, który tą tematyką się para od lat i na co dzień, sondaż CBOS jest kolejnym przygnębiającym dowodem na to jak skuteczna i szeroko rozlana jest amnezja społeczna zasilana “optymistycznym” (i zafałszowanym) przekazem suflowanym przez instytucje rządowe i pozarządowe powołane do utrwalania “właściwej” narracji historycznej.

Przejrzałem artykuły, które – bijąc na alarm – pisałem na ten temat na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Proporcje głosów oddanych w sondażach praktycznie się nie zmieniły. Tryumfalistyczny przekaz rządowych i pozarządowych mediów stowarzyszony z kompletnym wyrugowaniem wyników nowych badań naukowych z programów szkolnych niesie ze sobą właśnie takie, a nie inne skutki.

Jedyne co się zmieniło to – jak słusznie zauważył Adam Leszczyński w Oko Press – znaczny spadek liczby Polaków, którzy nadal uważają, że “Żydzi mają zbyt wiele do powiedzenia w polskiej polityce”. No cóż, rzeczywiście, trudno byłoby uwierzyć, że taki na przykład minister Czarnek chodzi na pasku Mędrców Syjonu. Trudno jednak się z tego cieszyć.

Jan Grabowski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!